fot. PAP/Andrzej Grygiel

Przesłuchanie b. szefa KNF ma być dzisiaj kontynuowane

Z uwagi na późną porę we wtorek zostało przerwane przesłuchanie byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Ch. – poinformował naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Tomasz Tadla. Ch. jest podejrzany o przekroczenie uprawnień. Chodzi o rozmowę z właścicielem Getin Noble Banku.

Były szef KNF został zatrzymany we wtorek rano w Warszawie przez CBA, a następnie przewieziony do prokuratury w Katowicach. Jego przesłuchanie trwało ponad 9 godzin.

Jak powiedział dziennikarzom prok. Tadla, czynności z udziałem podejrzanego nie zostały zakończone – przesłuchanie zostało przerwane ze względu na późną porę; noc podejrzany spędził w policyjnej izbie zatrzymań.

„Musimy podejrzanemu okazać jeszcze ogromną ilość dokumentów, dowodów, które w sprawie są zabezpieczone i to wszystko będzie wykonywane w środę” – powiedział Tadla. Ocenił, że przesłuchiwanie przebiegało sprawnie i dzisiaj powinno się zakończyć. Od czasu zatrzymania prokuratura ma 48 godzin na wykonanie czynności z podejrzanym.

Według nieoficjalnych informacji ze śledztwa, były szef KNF usłyszał we wtorek zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej przez inną osobę. Prokuratura nie chce tego oficjalnie potwierdzić, nie ujawnia też, czy Ch. przyznał się do winy, argumentując, że przekazywanie tych informacji mogłyby zaszkodzić postępowaniu.

„Na tym etapie nie mogę przybliżyć szczegółów związanych z tym, jak jest skonstruowany zarzut oraz oczywiście tego, czy podejrzany przyznał się do jego popełnienia (…) Podejrzany składa wyjaśnienia, one są bardzo obszerne, w tej chwili to jest 35 stron wyjaśnień” – dodał Tomasz Tadla.

„Gazeta Wyborcza” napisała 13 listopada, że w marcu 2018 roku ówczesny przewodniczący KNF zaoferował właścicielowi m.in. Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł – miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Ch. o tej kwocie. Według biznesmena, Ch. miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co według „Wyborczej” miało stanowić część wartości Getin Noble Banku „powiązaną z wynikiem banku”.

Adwokat Czarneckiego mec. Roman Giertych przyznał, że słynnej kartki z jednym procentem nie ma, ale – jak przekonywał – jest inny sposób na udowodnienie tego, że istniała.

„Pan Czarnecki jest gotowy poddać się badaniu wariograficznemu” – powiedział RMF FM Giertych.

Śledztwo nadzoruje śląski wydział PK, który przekazał je do prowadzenia CBA. Postępowanie rozpoczęło się po doniesieniu złożonym przez Czarneckiego na początku listopada.

19 listopada biznesmen przez 12 godzin składał w katowickiej prokuraturze zeznania. Składając zawiadomienie i w dniu przesłuchania dostarczył też śledczym m.in. nośniki z nagranymi rozmowami – są to zarówno nagrania audio i wideo. Poza Czarneckim w śledztwie przesłuchano także innych świadków.

14 listopada CBA otrzymało od prokuratury nakaz przeszukania siedziby KNF i miejsca zamieszkania b. przewodniczącego KNF. Agenci CBA weszli do siedzib KNF w Warszawie i zabezpieczyli materiały dowodowe – protokoły i nagrania posiedzeń KNF dotyczące postępowania naprawczego Getin Banku, aktualizacji tego programu naprawczego, ochrony kapitału Getin Banku oraz posiedzeń KNF dotyczących sytuacji w Idea Bank SA, a w szczególności nabycia udziałów w GetBack SA oraz sprzedaży obligacji GetBack SA.

Jak podaje CBA, agenci zabezpieczyli wszystkie wymagane materiały dowodowe, które były objęte postanowieniem prokuratury. Te dokumenty i nagrania nie znajdowały się w samym gabinecie przewodniczącego, lecz w innych jednostkach organizacyjnych KNF. W siedzibie KNF oraz mieszkaniu Ch. zabezpieczono dokumentację, a także sprzęt elektroniczny i nośniki elektroniczne, których używał b. przewodniczący KNF.

Podczas tych działań agenci CBA ustalili, jakie czynności b. przewodniczący wykonywał tego dnia rano w siedzibie KNF – przebywał w KNF w asyście pracownika Urzędu KNF i jego wizyta nie miała wpływu na efektywność realizowanych przez CBA czynności – podkreśliło Biuro w komunikacie.

W ciągu kilku kolejnych dni CBA przesłuchało jedenaście osób, w tym mec. Grzegorza Kowalczyka, który był wskazywanym przez Ch. polecanym Czarneckiemu pracownikiem, pracowników UKNF, a także pracowników podmiotów powiązanych z Czarneckim. CBA wraz z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeprowadziły eksperyment w gabinecie szefa KNF w Warszawie, dotyczący działania urządzeń „antypodsłuchowych” – „szumideł”, o których mówił Ch. w nagranej rozmowie z Czarneckim.

Biuro Badań Kryminalistycznych ABW przeprowadziło ekspertyzę nagrań i nośników pamięci przekazanych przez Czarneckiego prokuraturze 19 listopada – dyktafonu, długopisu z kamerą, pendrive’a. Szybkie zakończenie tej ekspertyzy – w poniedziałek 26 listopada i jej wyniki pozwoliły na wtorkowe poranne zatrzymanie b. szefa KNF.

W trakcie swoich działań w ostatnich dniach CBA zabezpieczyło zapisy monitoringu w siedzibie KNF, a departament postępowań kontrolnych Biura 16 listopada wszczął analizę przedkontrolną oświadczeń majątkowych b. przewodniczącego. Agenci CBA badają prawdziwość składanych oświadczeń, ich prawidłowość – sprawy formalne, związane ze składaniem tych dokumentów. Po zakończeniu analizy zapadną rekomendacjedla dalszych działań Biura w tym zakresie.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj