fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Prezes IPN dla „Naszego Dziennika”: Jestem zaskoczony ingerencją w proces legislacyjny polskiej ustawy

Jestem zaskoczony ingerencją w proces legislacyjny polskiej ustawy; takie reakcje muszą się w Polsce źle kojarzyć – mówi w dzisiejszym wywiadzie dla „Naszego Dziennika” prezes IPN dr Jarosław Szarek.

„Jestem zaskoczony ingerencją w proces legislacyjny polskiej ustawy. Takie reakcje muszą się w Polsce źle kojarzyć. Ktoś, kto się na nie zdobywa, świadomie nie liczy się z polską wrażliwością i prawdą o naszej historii” – w ten sposób dr Jarosław Szarek odpowiada na pytanie, czy jest zaskoczony ostrą reakcją Izraela na nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Szef IPN opowiada też w środowym wywiadzie dla „Naszego Dziennika” o udziale Instytutu w walce z bezpodstawnym i szkalującym przypisywaniem Polsce współudziału w mordowaniu Żydów.

„W ramach Centralnego Programu Badawczego +Stosunki polsko-żydowskie 1918-1968+ prowadzimy badania nad różnymi ich aspektami. Publikujemy prace na ten temat, m.in pokazujące ratowanie Żydów przez Polaków. Chcemy, by tym tematem objęto także regiony, w których (np. na Lubelszczyźnie) nie był on do tej pory szerzej podejmowany. Analizujemy także negatywne zachowania, odmiennie jednak od wielu badaczy, pokazujemy je w odpowiednim kontekście warunków okupacji niemieckiej, od których nie można abstrahować. Od grudnia 2016 roku dysponujemy zupełnie nową wystawą o Radzie Pomocy Żydom +Żegota+. Chcemy, by poznała ją nie tylko Polska, ale i cały zachodni świat” – mówi Jarosław Szarek.

Przekonuje też, że „Polska musi bardziej aktywnie opowiadać o swojej historii Amerykanom”.

„Historia Polski jest w znacznej mierze wypaczana. Podawano przykłady z różnych stanów, jak na lekcjach fałszuje się historię. Przedstawia się Polaków jako naród, który współuczestniczył w Holocauście, a Polskę stawia się w gronie współpracowników Hitlera. Gdy rodzice i polskie organizacje protestują przeciwko tym kłamstwom, to otwiera się amerykańskie podręczniki szkalujące Polskę. W amerykańskich księgarniach są dziesiątki książek, które w ten sposób przedstawiają nasze dzieje” – wskazuje prezes IPN.

Według niego jest to „efekt dziesiątków lat lekceważenia tego problemu”.

„Bardzo potrzebna jest tu aktywna polityka państwa polskiego. W Stanach Zjednoczonych są środowiska od lat pracujące nad niekorzystnym wizerunkiem Polski. Zniekształcają one nasz udział w II wojnie światowej. Przez wiele dziesięcioleci nic nie robiono. W czasach komunistycznych to było oczywiste. Po 1989 roku niewiele się zmieniło. III Rzeczpospolita to głównie lata pedagogiki wstydu. Ta bierność owocuje właśnie takim niezwykle krzywdzącym obrazem Polski poza granicami” – dodaje dr Jarosław Szarek.

Na pytanie, jak to zmienić, prezes IPN wskazuje, że „jako państwo polskie potrzebujemy długoletniego, przemyślanego programu promocji Polski i Polaków jako narodu, który umiłował wolność, co jest bliskie społeczeństwu amerykańskiemu”.

Zapytany o plany Instytutu na stulecie odzyskania niepodległości, Jarosław Szarek mówi: „Będziemy organizowali sesje naukowe, wystawy, rajdy rowerowe po miejscach związanych z walkami o niepodległość. Powstanie film o 1918 roku, odpowiednik obrazu +Niezwyciężeni 1939-1989+, który był naszym dużym sukcesem”.

„Ważnym projektem jest +Akademia Niepodległości+, czyli cykl wywiadów poświęconych dochodzeniu do niepodległości, walce o granice w latach 1918-1921. Wykłady odbywają się w miastach powiatowych na terenie całej Polski. Dla tego projektu wybraliśmy celowo małe miasteczka, a nie duże ośrodki. Oferta ta skierowana jest do aktywnych lokalnych środowisk, które chcą lepiej poznać dzieje Polski” – mówi szef IPN.

Nasz Dziennik/PAP/RIRM

drukuj