fot. flickr.com

Podkarpackie: zbiory miodów wiosennych; nawet 13 kg z ula

Od 8 do 13 kg miodów wiosennych z ula zebrali w tym roku pszczelarze na Podkarpaciu. „Zadecydowała o tym sprzyjająca pogoda” – powiedział w piątek PAP prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusz Dylon.

Zauważył, że przed rokiem „tych miodów prawie nie było”.

„W ubiegłym roku wiosna była zimna i deszczowa, a w okresie kwitnienia lipy i akacji pojawiły się przymrozki. Tej wiosny było odwrotnie. Słoneczna pogoda zachęcała pszczoły” – zauważył Tadeusz Dylon.

Jednak gwałtowne ocieplenie na początku kwietnia sprawiło jednoczesne kwitnienie wielu drzew i krzewów.

„W konsekwencji trudno jest wyodrębnić poszczególne odmiany miodów. Na ogół są to miody wielokwiatowe” – wyjaśnił prezes rzeszowskiego Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy.

Jego zdaniem, „nie będzie to dotyczyć miodów z akacji i lipy”, które „aktualnie kwitną”.

„Na pewno będziemy mieli odmiany tych miodów” – dodał Tadeusz Dylon.

W ubiegłym roku pszczelarze z Podkarpacia zebrali średnio 6-7 kg z ula. W 2016 r. było to 13 kg z ula, a trzy lata temu nawet 30 kg.

Miody wiosenne nie są w regionie głównym produktem miejscowych pszczelarzy. W południowo-wschodniej Polsce przeszło połowa pasiek wytwarza miód ze spadzi iglastej.

Spadź, zwana również rosą miodową, występuje latem na igłach oraz gałęziach jodły i świerka, a także na niektórych drzewach liściastych. Składa się głównie z soków roślinnych.

Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze. Są blisko dwa razy droższe od innych gatunków. Produkują je głównie pasieki położone w lasach Bieszczad, Beskidu Niskiego oraz pogórzy Dynowskiego i Przemyskiego. Poza Podkarpaciem pasieki przygotowane na zbiory miodu spadziowego można spotkać m.in. w woj. świętokrzyskim i małopolskim.

Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. Na jeden kilometr kwadratowy przypada tam sześć rodzin pszczelich; przeciętna krajowa to cztery rodziny.

PAP/RIRM

drukuj