PAP/Rafał Guz

P. Jaki: Walczę o to, żeby wyrwać Warszawę z rąk mafii reprywatyzacyjnej

Nie mam zamiaru zwalniać, dlatego że wiem o co walczę. Walczę o to, żeby wyrwać Warszawę z rąk mafii reprywatyzacyjnej. Gdybym przestał nagle prowadzić kampanię, to najbardziej by się ucieszyły wszystkie układy w Warszawie – powiedział dzisiaj Patryk Jaki podczas spotkania z mieszkańcami stolicy.

Szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński zwraca uwagę, że prekampania zarówno kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta m.st. Warszawy Partyka Jakiego, jak i kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego jest niedopuszczalna. Patryk Jaki wskazuje, że gdyby przestał prowadzić kampanię, to ucieszyłyby się wszystkie układy w Warszawie.

– Nie mam zamiaru zwalniać, dlatego że wiem o co walczę. Walczę o to, żeby wyrwać Warszawę z rąk mafii reprywatyzacyjnej. Gdybym przestał nagle prowadzić kampanię, to najbardziej by się ucieszyły wszystkie układy w Warszawie. Jestem osobą z zewnątrz, która chce oczyścić Warszawę z wszystkich układów. Ja wierzę w to, że Warszawa może być miastem przyjaznym dla wszystkich. Bez względu na to, czy ma się poglądy lewicowe czy prawicowe. Samorząd i Warszawa, która ma tak duży potencjał, jestem przekonany, że zasługuje na lepsze rządzenie niż rządzenie Hanny Gronkiewicz-Waltz, Rafała Trzaskowskiego i Romana Giertycha. Jestem o tym absolutnie przekonany – powiedział Patryk Jaki.

Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapytany o swoje poparcie dla in-vitro odpowiedział, że „samorząd powinien być inny, niż polityka krajowa”. Wiceminister sprawiedliwości dodał, że prezydent m.st. Warszawy ma obowiązek dbać o wszystkich mieszkańców, bez względu na ich poglądy.

– W odniesieniu do in-vitro powiedziałem tylko, że samorząd powinien być inny niż polityka krajowa, która jest pełna ideologii, pełna sporu. Pamiętajcie Państwo, że jak się wchodzi do parlamentu czy zapisuje się do określonej partii, to siłą rzeczy człowiek musi być subiektywny. Natomiast, jak się zostaje prezydentem m.st. Warszawy, to zadaniem takiej osoby – gospodarza miasta – jest znalezienie oferty i dbanie o wszystkich mieszkańców. Bez względu na to czy mają poglądy lewicowe, czy mają poglądy prawicowe. Dlatego, jeżeli większość warszawiaków uzna, że trzeba wspierać program in-vitro, to ja uważam, że gospodarz miasta powinien być na to co najmniej otwarty. Chociaż to będzie rzeczywiście wymagało dyskusji – zaznaczył Patryk Jaki.

RIRM

drukuj