fot. PAP/Jakub Kamiński

P. Jaki: W stolicy zbudujemy żłobki i przedszkola

Natychmiastowe rozpoczęcie budowy nowych żłobków i przedszkoli w razie wygranej w wyborach w Warszawie zapowiedział w piątek kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta miasta Patryk Jaki.

„Od razu przystąpimy do budowy nowych żłobków przedszkoli. To jest konkretna propozycja. Pięćdziesiąt nowych żłobków i przedszkoli dla Warszawy; to jest stosunkowo niedrogie, można to dzisiaj robić szybko, budować nawet systemem modułowym” – mówił Patryk Jaki przedstawiając kolejne „impulsy” dla Warszawy. Od czwartku Jaki prowadzi akcję #36 Impulsów, w trakcie której przedstawia swoje pomysły dla stolicy.

„Już w pierwszej kadencji wszyscy rodzice odczują poprawę sytuacji” – zapewnił kandydat.

Pytany, po co jeździł całą noc i prezentował „impulsy”, kiedy warszawiacy spali, Jaki odparł, że „to dobra praktyka, że politycy chcą pracować więcej, dlatego, że polityka to służba drugiemu człowiekowi”. Zapewnił, że w czasie nocnej podróży kampanijnym autobusem rozmawiał nie tylko z dziennikarzami.

„W nocy wiele osób również pracuje. To jest naturalne dla ludzi, którzy pracują w piekarni czy na drogach, że zaczynają wczesnym rankiem” – powiedział Patryk Jaki.

„To, że chcemy pokazać naszą determinację i nasze pomysły dla Warszawy, wynika z tego, że mamy silne przekonanie, że trzeba pogonić ten skorumpowany układ w Warszawie” – mówił kandydat.

Wyraził przekonanie, że jego program okaże się przekonujący dla wyborców. Argumentował, że ma większe doświadczenie w administracji rządowej i samorządowej oraz w zarządzaniu budżetem niż jego konkurent z Koalicji Obywatelskiej.

„Można nas lubić, można nas nie lubić, ale naprawdę mamy nowatorski program i to jest różnica pomiędzy nami a Rafałem Trzaskowskim, którego program składa się w dużej mierze z obietnic niezrealizowanych przez Platformę przez 12 lat” – ocenił Patryk Jaki.

Pytany, jak radzi sobie z sennością w trakcie wielogodzinnej akcji, mówił, że pomaga mu kofeina w postaci obficie spożywanej mocnej kawy.

„Może będę musiał kupić magnez w aptece” – dodał. Jeden ze współpracowników zapewnił go, że preparat magnezowy jest w kampanijnym autobusie.

PAP/RIRM

drukuj