fot. Tomasz Strąg

M. Suski: Głosowanie przeciw Szydło to niebywała rzecz, inni popierają swoich kandydatów

Głosowanie przeciw b. premier Beacie Szydło to niebywała rzecz, inne narodowe frakcje popierają swoich kandydatów – powiedział szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski odnosząc się do ponownego niewybrania europosłanki PiS na szefową komisji zatrudnienia i spraw społecznych w PE.

Marek Suski stwierdził dziś w PR24, że to zemsta ugrupowań lewicowych za „utrącenie” kandydatury Fransa Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej.

„To był kandydat tych skrajnie lewicowych ugrupowań, które mają silną reprezentację w Parlamencie Europejskim i postanowili: >>skoro Polacy udaremnili wybór naszego kandydata, no to teraz się odegramy i udaremnimy wybór waszego kandydata<<„ – powiedział Marek Suski.

Dodał, że „to jest dalekie od demokracji, dalekie jest od budowania wspólnoty” i ocenił, że to pokazuje, iż „w Parlamencie Europejskim jest kryzys demokracji”.

Szef gabinetu politycznego premiera stwierdził też, że w tej sprawie dziwne jest też to, że zazwyczaj delegacje krajowe zwykle popierają kandydata ze swego kraju, niezależnie od opcji politycznej.

„Nie ma tam jakiegoś donoszenia na obywateli, tam jest pewna solidarność narodowa” – powiedział Marek Suski dodając, że „trzeba pamiętać, że jesteśmy Polakami i jeśli polski kandydat stara się o jakąś funkcję, to powinniśmy go poprzeć”.

Według niego jest to też „taki atak na kobietę”.

„Te środowiska, które mówią o równości, równouprawnieniu, szacunku dla kobiet, jednocześnie robią coś, co jest wbrew ich głoszonym hasłom, wbrew interesowi Polski, wbrew solidaryzmowi narodowemu. To jest rzecz niebywała, w innych krajach nie występują takie rzeczy. Frakcje narodowe popierają swoich kandydatów” – dodał Marek Suski.

W poniedziałek wieczorem, Beata Szydło w tajnym głosowaniu po raz drugi nie została wybrana na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych w PE. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34, od głosu wstrzymało się dwóch eurodeputowanych.

W pierwszym głosowaniu, które odbyło się w ubiegłą środę, za kandydaturą Beaty Szydło – kandydatki grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – było 21 posłów, przeciw wystąpiło 27, a dwóch wstrzymało się od głosu. Szydło była jedyną kandydatką. Na wniosek socjalistów głosowanie było tajne. Według nieoficjalnych informacji PAP przeciw kandydaturze Szydło głosowali wtedy przedstawiciele frakcji socjalistów, liberałów, Zieloni oraz lewicowa grupa GUE.

 

PAP/RIRM

drukuj