fot. PAP/Tomasz Gzell

Dwa lata od wygranych wyborów przez Zjednoczoną Prawicę

Mijają dwa lata od wyborów parlamentarnych, w których zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość. Zjednoczona Prawica chwali się sukcesami i zapowiada wprowadzanie kolejnych reform, zgodnie ze swoim programem przedwyborczym.

25 października 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, uzyskując samodzielną większość, zdobywając 37,58 proc. głosów wyborców. Dziś sondaże pokazują, że po dwóch latach od wyborów poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości nie tylko się utrzymało, ale rośnie. Ostatni sondaż CBOS mówi o 47 proc. poparciu. Dobrze oceniany jest też rząd – 44 proc. pozytywnych ocen.

To pokazuje, że respondenci są zadowoleni z działań obecnego rządu – podkreślił poseł PiS Jacek Sasin.

– Ta polityka społeczna, polityka prorodzinna, to jest coś, co jest bez precedensu w najnowszej historii Polski. 75 mld zł w budżecie na politykę prorodzinną na przyszły rok. To jest konkretny wymiar: program Rodzina 500 plus i inne programy, które są realizowane – zaznaczył Jacek Sasin.

Pozytywnie odbierane są także plany rządu, m.in. te dotyczące gospodarki. To będą znaczące inwestycje – powiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

– Z jednej strony kanał przez Mierzeję Wiślaną, budowa toru 12,5 metra do Szczecina, rewitalizacja przemysłu stoczniowego, budowa nowych jednostek promów pasażerskich dla polskich armatorów, odbudowa polskich stoczni – wyliczał Marek Gróbarczyk.

Połowa kadencji to przyjęte ustawy o 500 plus, reformie edukacji czy obniżeniu wieku emerytalnego. Cześć z tych projektów krytykuje opozycja. Półmetek kadencji to także czas oceny opozycji, a ta wywodząca się z Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej przyjęła pozycję opozycji totalnej.

– Ja nie ukrywam swojego negatywnego stosunku do tego, że zamiast reform wymiaru sprawiedliwości mamy skrajne upartyjnienie polskich sądów, że prokuratura została upolityczniona, że nie ma tak naprawdę takiego szerszego dobrego spojrzenia na politykę zagraniczną – mówił poseł Borys Budka z PO.

Natomiast poseł Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej twierdzi, że partia rządząca źle diagnozuje problemy społeczne.

– Mamy rząd, który zadłuża się, który działa trochę jak za czasów Gierka. Na pewien czas jest bardzo dobrze po to, żeby to wszystko potem runęło – powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Minione dwa lata opozycja wywodząca się z PO i Nowoczesnej spędziła głównie na marszach i manifestacjach ulicznych.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości podsumowując połowę kadencji podkreślają, że większość obietnic przedwyborczych zrealizowano. Ale część ekspertów zwraca uwagę, że niektóre sprawy można było lepiej przeprowadzić.

– Można mieć pewne zastrzeżenia do stylu procedowania niektórych ustaw, choćby te tzw. nocne głosowania. Można mieć zastrzeżenia np. do przypisywania sobie sukcesów poprzedników, tak jak obecność wojsk amerykańskich w Polsce, ale nie można zaprzeczyć, że rząd część swoich obietnic zrealizował – zauważył politolog Marcin Adamczyk.

W trakcie ostatnich dwóch lat dużo miejsca poświęcono na wyjaśnianie afer, do których dochodziło za poprzedniej władzy. Amber Gold, VAT-owska, czy dzika reprywatyzacja warszawskich nieruchomości. Społeczeństwo bardzo pozytywnie to odbiera – zaznaczył politolog dr Aleksander Kozicki.

– Bezsprzecznie kwestia tzw. afer jest bardzo korzystna dla Prawa i Sprawiedliwości. Problem polega na tym, że jeszcze w Polsce nikt nie został osądzony i skazany za tak wielkie nadużycia np. afera VAT-owska. Każdy ma świadomość, że takie pieniądze mogły być wyprowadzone z Polski tylko w sposób zorganizowany – powiedział dr Aleksander Kozicki.

Tymczasem wciąż stawiane są pytania o następne dwa lata rządów PiS. Jakie one będą? Co z dużych planów inwestycyjnych zostanie zrealizowane? Czy władza nie oderwie polityków od rzeczywistości i chęci służenia obywatelom?

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj