fot. PAP/Marcin Obara

Komisja weryfikacyjna zajęła się sprawą Dahlberga 5 w Warszawie

Dahlberga 5 w Warszawie – to kolejny adres, którego reprywatyzację bada komisja weryfikacyjna. Zeznania złożyli dziś m.in. lokatorzy budynku.

Kamienica została zreprywatyzowana w 2007 r. – na początku prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. Miasto przejęło wtedy 1/3 praw do budynku, a 2/3 zdobył Marek M. – znany jako tzw. handlarz roszczeń, zamieszany także w inne, budzące wątpliwości sprawy reprywatyzacyjne. Wtedy lokatorzy zaczęli się borykać z trudnościami. Podwyżki czynszu, nakłanianie do eksmisji, odłączanie mediów – to niektóre z nich – wskazywał poseł Jan Mosiński.

– Nękanie tak, żeby wyczyścić tę kamienicę z lokatorów. Co poraża, to to, że miasto – ratusz warszawski – w jakiś sposób w tym współuczestniczy. Było takie spotkanie pana burmistrza Warszawy Wola, gdzie Marek Nosakowski stwierdził, że podwyższa teraz czynsz i jesienią – to był rok 2007 – podwyższy się po raz kolejny. Żadnego protestu ze strony samorządu nie było, a przypomnijmy, że miasto Warszawa ma w tej kamienicy 1/3 udziałów – powiedział  Jan Mosiński.

Do złożenia zeznań zostali wezwania na dziś także były burmistrz dzielnicy Wola, a także Marek M.

 

Jak zeznała jedna z lokatorek Dahlberga 5, Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdziła, iż reprywatyzacyjna nieruchomości została przeprowadzona zgodnie z prawem.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj