fot. PAP/Tomasz Gzell

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje sędziego Ryszarda Milewskiego

Przed komisją śledczą ds. Amber Gold trwa przesłuchanie byłego prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. O sędzi Ryszardzie Milewskim zrobiło się głośno po tym, jak w 2012 roku rozmawiał telefonicznie z osobą podającą się za pracownika Kancelarii Premiera.

Prezes sądu miał w rozmowie wyrazić gotowość ustalenia dogodnego dla Donalda Tuska terminu posiedzenia ws. aresztu dla prezesa Amber Gold i gotowość wydelegowania sędziów na spotkanie z premierem, by zapoznać go ze sprawą.

O tę kwestię, ale także o kontakty sędziego z premierem, pytał dziś poseł Jarosław Krajewski. Polityk przypomniał słynne zdjęcie z meczu Lechii Gdańsk, na którym sędzia Milewski siedzi z byłym dziś premierem na jednej trybunie.

– Czy pan, panie sędzio, kiedykolwiek rozmawiał z panem premierem Donaldem Tuskiem w sprawie Amber Gold? – dopytywał Jarosław Krajewski.

Nigdy – odpowiedział sędzia Ryszard Milewski.

– A czy rozmawiał pan i czy miał pan kontakt z innymi politykami z otoczenia byłego premiera Donalda Tuska, z którymi rozmawiałby pan choć raz na temat Amber Gold? – dociekał poseł Krajewski.

– Nigdy z nikim nie rozmawiałem na temat Amber Gold. Z aferą Amber Gold mam tylko wspólne to, że została dokonana prowokacja, w którą się wplątałem, za co zostałem ukarany. Nigdy nie sądziłem żadnej sprawy pana Plichty – stwierdził Ryszard Milewski.

W wyniku kilkuletniej działalności piramidy finansowej poszkodowanych zostało niemal 19 tys. osób. Kwota roszczeń to ponad 600 mln zł.

Komisja śledcza ds. Amber Gold ma na celu zbadać i ocenić prawidłowość i legalność działań podejmowanych wobec piramidy przez rząd, a także instytucje państwowe.

RIRM

drukuj