fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Kolejne przesłuchania komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji

Trwa posiedzenie komisji weryfikacyjnej badającej warszawską reprywatyzację. Komisja bada dziś kolejny adres – Marszałkowską 43.

Kamienica przy Marszałkowskiej w ręce prywatne trafiła w 2010 r. Decyzję o reprywatyzacji wydał były szef BGN, Jakub R. Nowe właścicielki nieruchomości – dwie kobiety z Francji – kamienicę odsprzedały bratu Jakuba R., Adamowi. Z kolei on sprzedał budynek kolejnej, obecnej właścicielce.

Jako pierwsza zeznania złożyła wieloletnia lokatorka kamienicy, Krystyna Wrońska. Wskazała ona, że obecna właścicielka podniosła czynsz, chcąc skłonić mieszkańców do wyprowadzki. Świadek zeznała, że miasto nie reagowało na apele mieszkańców o pomoc.

Następnie przed komisją stanął Adam Rudnicki, beneficjent reprywatyzacji, brat Jakuba R. Jak się okazało, Adam Rudnicki był w związku z pełnomocnik francuskich spadkobierczyń. Zeznał, że o fakcie, że to jego brat wydał decyzję ws. Marszałkowskiej dowiedział się dopiero podczas dzisiejszego posiedzenia. Jak przyznał, był w tej sprawie „w pewnym sensie słupem”.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej wiceminister Patryk Jaki ocenia, że „jest to sprawa skandaliczna, gdzie ścierają się interesy wielu grup”.

Z jednej strony mamy mocodawczynie, z drugiej – sprzedającego, a z trzeciej – miasto. Wszystkie te trzy strony powinny prezentować swoje interesy, a okazuje się, że wszyscy mieli wspólny interes. Czego potrzeba więcej, jeżeli Państwo pytacie o ujawnianie systemu i mechanizmu, jak działała ta reprywatyzacja? Na końcu wypadałoby zapytać, gdzie byli ci wszyscy biedni ludzie? Decyzję wydaje jeden brat, kupuje drugi brat. Panie z Francji, rzekome spadkobierczynie, reprezentuje osoba, która jest powiązana z braćmi. To, co dzisiaj Państwo mogliście zobaczyć, to jest nieprawdopodobne – podkreśla Patryk Jaki.

Przy reprywatyzacji Marszałkowskiej 43 wątpliwości budzi także fakt ustalenia spadkobierców. Według lokatorów, dwie mieszkanki Francji, którym przyznano pierwotnie prawa do nieruchomości, nie są prawdziwymi spadkobierczyniami.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz po raz kolejny została ukarana 3 tys. grzywny za niestawienie się przed komisję.

W tej chwili zeznania składa Alina D., była urzędniczka stołecznego Ratusza.

 

RIRM

drukuj