fot. ipn.gov.pl

IPN nie odnalazł szczątków zamordowanych żołnierzy w Bielsku-Białej

Podczas prac, jakie IPN przeprowadził na terenie dawnej siedziby Urzędu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Bielsku-Białej, nie znaleziono szczątków zamordowanych żołnierzy. Odkopano za to partyzancką broń.

Celem prac śledczych było zweryfikowanie hipotezy mówiącej o miejscu tajnego pochówku ciał ofiar UB.

– Wiemy, że teren został przekształcony w trakcie rozbudowy przychodni WELUX, która w późniejszym czasie miała swoją siedzibę właśnie w dawnym gmachu UB na przełomie lat 60. i 70. – tak zeznawali świadkowie – odnaleziono w czasie tej rozbudowy szczątki ludzkie – mówi Adam Kondracki z Wieloosobowego Stanowiska do spraw Poszukiwań i Identyfikacji IPN z Katowicach.

Według relacji świadków w gmachu UB dochodziło do okrutnych tortur, zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Za gmachem, obok dawnych garaży UB, mogli zostać pogrzebani między innymi żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

– Wiemy o dwóch: dowódcy grupy w Zgrupowaniu NSZ kpt. Henryka Flamego „Bartka”, mianowicie sierżancie Edward Michalik pseudonim „Kanar” i współpracowniku „Bartka” Karolu Czornym, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach, ale ich ciała nie wydano rodzinie i tropy wiodą tutaj – wyjaśnia Adam Kondracki.

Po zbadaniu fragmentu posesji dawnego UB, śledczy IPN nie odnaleźli ludzkich szczątków. Dokonano za to innego odkrycia. Odkopano partyzancką broń. To bezcenne znalezisko.

– Charakter tego znaleziska świadczy o tym, że to może być broń partyzancka. Różnorodność i pewne charakterystyczne typy tej broni są dość unikalne. Kontekst archeologiczny, czyli schowanie jej pod ziemią na terenie posesji UB, który tu działał w latach w drugiej połowie lat 40. i w latach 50. Oczywiście, konserwacja tych przedmiotów odpowie nam na pytanie, czy to może być broń partyzancka. Ta broń jest pokryta rdzą i gliną. Byliśmy w stanie tylko wstępnie to ocenić. Ale wygląda na to, że to jest znalezisko dużej wagi – podkreśla Adam Kondracki.

Odnaleziona broń zostanie poddana konserwacji. Następnie trafi do Muzeum Żołnierzy Wyklętych, które ma powstać w Kamesznicy na Żywiecczyźnie. W przyszłości IPN planuje zbadać resztę terenu przy dawnej siedzibie UB w Bielsku-Białej. Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi prace poszukiwawcze szczątków ofiar zbrodni komunistycznych w całej Polsce. Celem prac jest godne upamiętnienie ofiar.

TV Trwam News/RIRM

drukuj