fot. PAP/Darek Delmanowicz

Historyczny kontrakt dla polskiej armii

Cztery moduły ogniowe Regina dostarczy polskiej armii Huta Stalowa Wola. W środę w obecności premier Beaty Szydło i szefa MON Antoniego Macierewicza podpisana została umowa w tej sprawie. Jej wartość to ponad 4,6 mld zł.

Premier Szydło powiedziała w Stalowej Woli, że polskie zakłady zbrojeniowe powinny być „tymi, które stanowią podstawę produkcji wyposażenia dla polskiej armii”.

Gratulacje należą się determinacji wielu ludzi, którzy postanowili przede wszystkim, aby polska armia rozwijała się i była wyposażana w sprzęt produkowany w Polsce. Aby polskie zakłady zbrojeniowe były tymi, które stanowią podstawę produkcji wyposażenia dla polskiej armii” – powiedziała premier.

Chcemy ten kierunek nadal rozwijać, bo to zgodne z programem Prawa i Sprawiedliwości” – podkreśliła Beata Szydło.

Przypomniała, że model bezpieczeństwa kraju oparty na polskim przemyśle zbrojeniowych został opracowany w czasie pierwszego rządu PiS. „I tym kierunkiem, obranym przed wielu laty, idziemy” – dodała.

Premier podkreśliła, że umowa będzie realizowana przez osiem lat i jest to dobra wiadomość szczególnie dla pracowników zakładu i dla miasta.

Premier Beata Szydło zapowiedziała, że podobnych kontraktów, jak ten w Stalowej Woli jej rząd będzie chciał realizować więcej.

Ponieważ w programie PiS jest jasno określone, że naszymi priorytetami jest rozwój gospodarczy oparty o odbudowę przemysłu, polskiej produkcji i powiązanie tych wszystkich gałęzi, żeby przemysł zbrojeniowy stawał się kołem zamachowym polskiej gospodarki” – powiedziała premier.

Natomiast minister Antoni Macierewicz zaznaczył, że podpisany w środę kontrakt ma duże znaczenie dla rozwoju wojsk operacyjnych, które będą w stanie zwalczać przeciwników i ich zdolności rakietowe.

Te moduły, które zamówiliśmy, mówią nam, że Polska armia będzie silną armią, zdolną zmierzyć się z każdym przeciwnikiem. Nie istnieje państwo bez armii, nie istnieje armia bez własnego przemysłu – to jest oczywista oczywistość” – mówił Macierewicz.

Prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Siwko zaznaczył, że jest to największy kontrakt w historii polskiego przemysłu obronnego.

O Krabie powiedział, że to jedna z najnowocześniejszych armatohaubic na świecie.

To duma polskiego przemysłu. Polski przemysł jest w stanie dać polskiej armii realne rozwiązania” – zapewnił.

Szef Inspektoratu Uzbrojenia gen. Adam Duda powiedział, że podpisany kontrakt jest bardzo ważny dla wojska.

Wojsko się cieszy, bo jest to duży kontrakt, obejmujący od razu cały program, czyli cztery moduły dywizjonowe dla czterech brygad lub pułków artylerii. Wojsko jest naprawdę zadowolone, bo jest to historyczna chwila” – dodał.

Zaznaczył, że pierwszy moduł będzie dostarczony w 2018 i trafi do Węgorzewa. Kolejne moduły będą dostarczane do 2024 r. i będą trafiały do pułków artylerii m.in. w Sulechowie, Bolesławcu, jak również do brygad pancernych.

Wiceprezes HSW Bartłomiej Zając podkreślił, że kontrakt oznacza dla Huty rozwój, stabilność i pozwala spokojnie myśleć o przyszłości.

To tez wyzwanie dla pracowników i kadry, bo musimy zewrzeć szeregi, żeby ten kontrakt zrealizować dobrze i w terminie” – powiedział Zając.

Wartość podpisanej w środę umowy do ponad 4,6 mld zł.

Stalowowolska armatohaubica ma podwozie koreańskie. HSW podpisała umowę na dostawę podwozi i transfer technologii z południowokoreańską firmą Samsung Techwin (obecnie spółka nazywa się Hanwha Techwin) w połowie grudnia 2014 r.

Pierwotnie to polskie zakłady Bumar-Łabędy miały dostarczyć kompletne podwozia dla Kraba. W 2012 r. armia otrzymała osiem egzemplarzy. W trakcie prób eksploatacyjnych m.in. w podwoziu pojawiały się pęknięcia, kłopoty sprawiał układ paliwowy, przegrzewał się silnik. Poprawione wozy miały zostać dostarczone w 2015 r., ale próby ze zmodyfikowanym podwoziem wykazały nowe problemy.

Zgodnie z umową z Koreańczykami, dostarczą oni pierwsze 24 podwozia, kolejne 12 sztuk będzie montowane już w HSW, na nich szkolić się będą polscy pracownicy. Następne podwozia mają już być produkowane na licencji w Stalowej Woli i mają być doposażone w polskie podsystemy i urządzenia.

Z kolei wieża armatohaubicy produkowana jest na licencji brytyjskiej.

W skład jednego dywizjonowego modułu ogniowego Regina wchodzić będą m.in.: 24 sztuki armatohaubic 155 mmm Krab, wozy dowódcze, amunicyjne i wóz remontu uzbrojenia; w sumie na jeden moduł składa się ponad 40 pojazdów.

PAP/RIRM/TV Trwam News

drukuj