W. Gadowski: Sędziowie mogą kraść, mieć kłopoty z alimentami, a i tak są bezkarni

Największy odsetek piratów drogowych jest wśród sędziów, a ponieważ mają immunitet – nie płacą mandatów. Mogą sobie kraść w hipermarketach, mogą mieć problemy z alimentami (tak jak rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa) i nic im za to nie możemy zrobić – mówił red. Witold Gadowski w swoim programie „Komentarz Tygodnia”.

Publicysta wytykał błędy sędziów i przytoczył bulwersującą historię Adama Słomki, który został zamknięty do więzienia za błahe wykroczenie.

– Ostatnio, 12 kwietnia, pan Adam Słomka został zamknięty do więzienia […] za to, że jeden z jego pasażerów nie miał zapiętego pasa, a on sam nie zdjął czapki w sądzie. A była to czapka „maciejówka” z orłem w koronie. Prawdopodobnie, gdyby miał czapkę z gwiazdą albo z sierpem i młotem, to sąd nie zwróciłby uwagi, bo to naturalne środowisko większości starszych sędziów i rodzin młodszych – mówił dziennikarz.

Witold Gadowski odniósł się również do artykułu „Gazety Wyborczej”, w którym potępiono ujawnienie przez IPN zbioru zastrzeżonego.

– Dziennikarz „Gazety Wyborczej” napisał, że Instytut Pamięci Narodowej „zdradził naszych szpiegów”. Chodzi o ujawnienie zbioru zastrzeżonego, w którym ujawnieni zostali agenci komunistycznej bezpieki – wywiadu i kontrwywiadu. Autor tego artykułu dowodzi, że na szwank została wystawiona obronność Polski i dzisiejsza obronność. Tak czerwone towarzystwo przyzwyczaiło się do przywilejów III RP, że już nie widzi, jak bredzi – akcentował publicysta.

Awantura, jaka powstała wokół ministra obrony narodowej nie jest przypadkowa – mówił Witold Gadowski, który skomentował w ten sposób doniesienia w sprawie planowanego puczu na polski rząd.

– Dotarły do mnie informacje, że pod skrzydłami Bronisława Komorowskiego w kilku lokalach spotykają się byli oficerowie WSI, byli wysocy oficerowie armii i planują, jak obalić rząd – planują pucz, w którym może się polać krew […]. Musicie państwo zrozumieć kontekst tych sytuacji […] Pojawiło się dużo spraw wokół Ministerstwa Obrony Narodowej. Najbardziej znienawidzonym ministrem jest Antonii Macierewicz. Dlaczego? Każdy, kto rozmawiał z ministrem Macierewiczem, dobrze wie, że jest to człowiek rozsądny, wyważony i spokojny. Tymczasem przedstawia się go jako furiata o szalonych oczach – tłumaczył redaktor.

Dziennikarz ustosunkował się także do aktywności politycznej w internecie księdza Kazimierza Sowy.

– Ostatnio uaktywnił się ksiądz Kazimierz Sowa. Wszędzie go pełno. Krytykuję politykę rządu, krytykuje ministra Błaszczaka, a ciekawy jestem, jakie ma ku temu kwalifikacje. Może warto by było, gdyby jego biskup ordynariusz przywołał go do porządku […] Może panie Sowa – zrzuciłby pan tak ciążącą panu sutannę i zająłby się polityką? – pytał Witold Gadowski.

Publicysta poinformował, że kolejni politycy w Sejmie wykazują zamiar przejścia do Nowoczesnej.

–  Z Sejmu doszły informacje, że niejaki „Miś” Kamiński, (który nie jest już misiem, bo schudł), Stefan Niesiołowski (który chyba ostatnio brał leki, bo się uspokoił), pan Protasiewicz i kilku innych „gigantów intelektu” zamierzają przejść do partii Nowoczesna(…). Nowoczesna z ich pomocą osiągnie „wielki sukces”, szczególnie że jest tam kilku równych intelektem „geniuszy” – podsumował Witold Gadowski.

RIRM

drukuj