fot. caritas.pl

Caritas Polska przekazała 100 tys. zł ofiarom zamachów terrorystycznych na Sri Lance

Caritas Polska przekazała 100 tys. zł ofiarom zamachów na Sri Lance. Pieniądze zostały przeznaczone m.in. na wsparcie medyczne dla rannych, a także na pomoc psychologiczną i wsparcie finansowe dla rodzin, które straciły bliskich – poinformowało biuro prasowe Caritas Polska.

W zamachach 21 kwietnia, podczas Świąt Wielkanocnych, zginęło ponad 250 osób, w tym 42 obcokrajowców. Seria skoordynowanych ataków na kościoły i luksusowe hotele była największą na Sri Lance, odkąd w 2009 r. w kraju zakończyła się wojna domowa.

Jak poinformowali autorzy komunikatu przesłanego w piątek PAP, przez ostatnie tygodnie lokalny Caritas prowadził ocenę potrzeb poszkodowanych, aby w najlepszy sposób objąć wsparciem osoby, które ucierpiały w Niedzielę Wielkanocną.

Jako najpilniejsze potrzeby Caritas Sri Lanka wskazał pomoc psychologiczną i wsparcie finansowe dla rodzin, które straciły bliskich.

„Szczególnie ważne jest objęcie stypendiami dzieci, których rodzice zginęli lub doznali poważnych obrażeń, a także pomoc w zapewnieniu ofiarom opieki medycznej i rehabilitacji ofiar” – powiedział cytowany w komunikacie dyrektor Caritasu Polska ks. Marcin Iżycki.

W komunikacie czytamy, że Caritas Polska we współpracy z lokalnym partnerem przekazał zebrane środki na wsparcie medyczne dla osób potrzebujących, w tym wózki inwalidzkie i protezy. Część z zebranych 100 tys. zł zostanie przekazane także na objęcie wsparciem finansowym rodzin, które straciły bliskich.

„W ten sposób długoterminową pomoc uzyskają Lankijczycy, których życie z powodu ataków bombowych zmieniło się na zawsze” – ocenili autorzy.

Według autorów komunikatu Sri Lanka straciła też status kraju bezpiecznego w oczach wielu turystów. Od końca kwietnia liczba rezerwacji w hotelach spadła o połowę w stolicy kraju, a na całej wyspie o ponad 70 proc. Biorąc pod uwagę to, że ekonomia kraju opiera się w większości na sektorze turystycznym, jest to bardzo poważna strata dla gospodarki, a co za tym idzie dla wszystkich mieszkańców.

PAP/RIRM

drukuj