fot. PAP/Paweł Supernak

Brak porozumienia premier z lekarzami rezydentami

Lekarze rezydenci nie doszli do porozumienia z premier Beatą Szydło. Wznawiają protest głodowy, który rozpoczęli 10 dni temu. Premier zapewnia jednak, że są już gotowe projekty zmian i zaprasza rezydentów do współpracy, by wypracować konstruktywne porozumienie.

Spotkanie z premier było kolejną próbą osiągnięcia konsensusu. Wcześniejsze rozmowy z ministrem zdrowia nie przyniosły rezultatu. Ale i tym razem się nie udało. Rozmawiać trzeba – podkreślała rzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

– Jest to dobry krok ku temu, aby ten trudny problem rozwiązać – zaznaczyła Beata Mazurek.

Przedstawiciele lekarzy rezydentów odmówili uczestnictwa we wspólnym posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego z udziałem premier Beaty Szydło.

– Pracujemy w tej chwili nad ustawą, która ma zagwarantować zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. Ta ustawa jest praktycznie przygotowana – mówiła premier Beata Szydło.

Premier powiedziała również, że w 2018 roku pula na wynagrodzenia dla lekarzy rezydentów i stażystów wzrośnie o ponad 40 procent.

Trwające ponad godzinę rozmowy szefowej rządu z przedstawicielami lekarzy nie były satysfakcjonujące – napisali na Twiterze rezydenci.

„Nie usłyszeliśmy odpowiedzi na żadne z naszych najważniejszych pytań, w tym to o dacie zwiększania nakładów do 6,8% PKB #protestmedykow”

Padły za to inne konkrety dotyczące wprowadzanych podwyżek dla rezydentów.

Te podwyżki w pierwszym roku już z mocą obowiązującą od lipca, będą w granicach ok. 100-150 zł miesięcznie na osobę. Oprócz tego ponad 50 proc. rezydentów rozpoczynających specjalizacje tzw. deficytowe, te których najbardziej Polacy potrzebują, otrzyma dodatek motywacyjny w wysokości 1200 zł miesięcznie – powiedział Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia.

Młodzi lekarze zapowiedzieli jednak, że wznawiają protest głodowy. Mają do jutra rozpatrzyć propozycję Beaty Szydło o wspólnych pracach nad zmianami w służbie zdrowia.

– Czekam teraz na decyzję ze strony rezydentów, którzy mają dać nam znać, czy zdecydują na współpracę z rządem, czy będą chcieli pracować z nami przy tych zmianach – wyjaśniła Beata Szydło.

 

TV Trwam/RIRM

drukuj