fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

B. zomowiec podejrzany o strzelanie do górników z „Wujka” pozostanie w areszcie

Roman S., b. zomowiec, podejrzany o strzelanie do górników protestujących w kopalni „Wujek” w grudniu 1981 r., do 6 sierpnia pozostanie w areszcie. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Katowicach nie uwzględnił zażalenia obrony na zastosowanie tego środka zapobiegawczego.

W najbliższym czasie Instytut Pamięci Narodowej zamierza skierować do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

S., który ma niemieckie obywatelstwo, był ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania. Został zatrzymany 17 maja w Chorwacji. Władze tego kraju zdecydowały o wydaniu go polskim organom wymiaru sprawiedliwości. 11 czerwca usłyszał zarzut w katowickim IPN, a dzień później został aresztowany.

IPN domagał się aresztowania podejrzanego na trzy miesiące, motywując swój wniosek grożącą podejrzanemu surową karą i obawą, że mógłby uciec lub ukryć się za granicą. Początkowo Sąd Rejonowy Katowice-Zachód postanowił jednak, że S. będzie aresztowany do 6 lipca – sąd pierwszej instancji uznał, że miesięczny okres aresztowania – licząc od czasu przekazania stronie polskiej – jest wystarczający. Po zażaleniu prokuratora IPN, 19 czerwca sąd okręgowy wydłużył ten termin o kolejny miesiąc, do 6 sierpnia.

Od decyzji o zastosowaniu aresztu odwołała się obrona podejrzanego, argumentując, iż areszt nie jest konieczny dla zachowania prawidłowego toku postępowania. W poniedziałek katowicki sąd oddalił to zażalenie, utrzymując w mocy areszt w wyznaczonym terminie.

Pion śledczy IPN przygotował już akt oskarżenia w tej sprawie; w najbliższym czasie powinien on trafić do sądu. Przepisy nakazują, że w sprawie, w której wobec podejrzanego stosowane jest tymczasowe aresztowanie, akt oskarżenia należy wnieść nie później niż 14 dni przed upływem dotychczas określonego terminu stosowania tego środka.

PAP/RIRM

drukuj