fot. wikipedia.org

Atak „Gazety Wyborczej” na posła Prawa i Sprawiedliwości

„Gazeta Wyborcza” po raz kolejny, manipulując faktami, zaatakowała polityka partii rządzącej. Tym razem dziennik sugeruje powiązania posła Bartłomieja Wróblewskiego z Obozem Narodowo-Radykalnym oraz że ten wydaje na ONR środki państwowe. Polityk Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z naszą redakcją dementuje nieprawdziwe informacje zawarte w artykule gazety Adama Michnika.

Bartłomiej Wróblewski podkreślił, że artykuł „Gazety Wyborczej” na jego temat został zmanipulowany, a niektóre fakty zostały celowo przekręcone.

Kilka grup młodzieży narodowej poprosiło mnie na jednej z uroczystości o wsparcie finansowe na wyjazd na Marsz Niepodległości. Uznałem, że jest to cenna inicjatywa i warto wesprzeć młodzież patriotyczną, więc przekazałem im środki na wyjazd do Warszawy. „Gazeta Wyborcza” zrobiła wokół tego dużo zamieszania. Poprzekręcali oni fakty. Zasugerowali, że przekazałem jakieś inne środki, a nie jak to się stało – środki prywatne. Za pomocą kilku takich przeinaczeń i sugestii stworzono wrażenie, jakbym wspierał Obóz Narodowo-Radykalny. Cały artykuł opatrzono właśnie takimi nieeleganckimi sugestiami – wskazał parlamentarzysta.

Poseł Wróblewski zaznaczył jednocześnie, że niemal natychmiast od pojawienia się tego artykułu, te „rewelacje” podchwycił prezydent Poznania.

Stanowisko prezydenta Jacka Jaśkowiaka w tej sprawie zostało przedstawione następnego dnia w „Gazecie Wyborczej”. Widać więc współpracę między „GW” a Jackiem Jaśkowiakiem. Być może prezydent Poznania poczuł się w pewnym momencie zagrożony. Odnoszę wrażenie, że „Gazeta Wyborcza” i prezydent Poznania próbowali tę sytuację niejako wykorzystać przeciwko mojej osobie – powiedział.

Poseł podkreślił, że nadal zamierza wspierać różne inicjatywy patriotyczne, niezależnie od ugrupowania danego środowiska.

Przygotowałem oświadczenie i wyjaśniłem tę sytuację. Bardzo stanowczo powiedziałem, że nadal zamierzam wspierać różne inicjatywy patriotyczne. Niedawno organizowałem dla środowisk Kresowych pokaz filmu „Wołyń” czy wyjazd rekonstruktorów Poznańskiego Czerwca’56 na święto Wojska Polskiego do Warszawy. Uważam, że musimy wspierać dobre inicjatywy, w szczególności inicjatywy patriotyczne młodzieży. Nie możemy sobie narzucić wąskiego myślenia, które prezentowane jest w mediach liberalnych. Gdybyśmy chcieli się do nich dostosować, byłaby bardzo ograniczona liczba rzeczy, które byłyby warte – w ich ocenie – wsparcia. Powinniśmy być otwarci na pewne inicjatywy grup i środowisk, z którymi niekoniecznie musimy się zgadzać we wszystkich kwestiach – wskazał poseł PiS.

Odmówienie wsparcia młodzieży byłoby w tym przypadku błędem, bo ich inicjatywa była słuszna i warta zainwestowania moich prywatnych pieniędzy – zaznaczył poseł Wróblewski.

Jedną rzeczą są ugrupowania i partie polityczne, a inną rzeczą są organizacje ideowo-wychowawcze, które działają na przedpolu polityki, a które są bardzo ważne. Powinniśmy starać się, aby takie organizacje uzyskiwały od nas wsparcie, by nie odbijały się od partii parlamentarnych. Nie może powstawać mur między stabilizowaną polityką a młodzieżą, która w różny sposób, ale dobre rzeczy kultywuje i dla której sprawy Polski i historii są ważne – powiedział.

Z okazji Święta Niepodległości chciałbym wszystkim życzyć tego, abyśmy byli dumni z naszej historii i tradycji. Pamiętajmy, że do niepodległości uzyskanej przed stu laty doprowadził wspólny wysiłek wielu różnych środowisk, grup społecznych i politycznych – wskazał Bartłomiej Wróblewski i dodał, że Polska w obecnych trudnych czasach powinna być jedną wspólnotą narodową i jednym społeczeństwem.

RIRM

drukuj