fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Polska czeka na opinie dotyczące ofiar tragedii smoleńskiej

Prokuratorzy prowadzący śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej oczekują jeszcze na 18 spośród 87 opinii sądowo-medycznych dotyczących ofiar tej tragedii. Wcześniej zapowiadano, że mają one wpłynąć do końca roku. Informację podała  Naczelna Prokuratura Wojskowa.

Polska prokuratura czeka też na przekazanie z Rosji, m.in. wraku, rejestratorów samolotu Tu-154 oraz informacji dot. kontrolerów ze Smoleńska.

Pod koniec marca prokuratorzy wydali uzgodnienie o postawieniu im zarzutów i zwrócili się do strony rosyjskiej z odezwą o doręczenie kontrolerom wezwań do prokuratury.

Wniosek ponowiono w październiku, ale do tej pory nie ma informacji, czy wezwania zostały doręczone.

Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który zginął pod Smoleńskiem mówi, że śledztwo dotyczące katastrofy jest najbardziej nieudolnym, jakie było prowadzone we współczesnym świecie.

– My, jako rodziny, jesteśmy rozżaleni i rozgoryczeni, że państwo polskie siłami prokuratury, byłego rządu i byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego doprowadziło śledztwo do takiego stanu, w jakim obecnie się znajduje. Gorzej prowadzić nie można. Myślę, że teraz to się zmieni – nowa nadzieja odżywa wraz z nowym prezydentem Andrzejem Dudą, nowym rządem Beaty Szydło i nowym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem – powiedział Andrzej Melak.

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 10 kwietnia 2016 r.

RIRM

drukuj