fot. PAP/EPA

Polska bez gazu na zimę?

Unia Europejska i Federacja Rosyjska nakładają na siebie coraz nowsze embarga. Ma to związek z sytuacją na Ukrainie, gdzie Rosjanie oskarżani są przez społeczność międzynarodową o wspieranie separatystów.

Problem jednak w tym, że na wzajemnych obostrzeniach gospodarczych tracą w głównej mierze Polacy.

– Polska traci na tym mnóstwo pieniędzy. Z grona 28 państw Unii Europejskiej stracimy najwięcej na embargu, które już obowiązuje na rynku rosyjskim. Eksport w ubiegłym roku polskiej żywności do Rosji wynosił 1,5 mld zł – powiedział Marian Szołucha, ekonomista.

Ale tracą również Rosjanie. Po pierwsze na cenie, po drugie na jakości i wreszcie po trzecie, na ilości – szczególnie jabłek, sprowadzanych do tej pory właśnie z Polski.

Rosja nie kupi nigdzie na świecie takich ilości tak doskonałej jakości jabłek jak w Polsce. Komentarze w dzisiejszej prasie rosyjskiej mówią o tym, że są niezależni od polskich jabłek i będą kupowali – tu wymieniony jest cały szereg krajów. My wiemy jaka jest produkcja w tych krajach, jakie są jej rozmiary. Absolutnie nie jest możliwe zastąpienie polskich jabłek ofertą z innych krajów – podkreślił Mirosław Maliszewski,prezes Związku Sadowników.

Naprzeciw polskim producentom oraz rolnikom i sadownikom miała wyjść Unia Europejska. Jednak pula na rekompensaty dla wszystkich krajów członkowskich jest niższa niż straty, jakie ponoszą sami Polacy. Zdaniem ekspertów, ktoś tu powinien pójść po rozum do głowy.

– To szaleństwo musi się zatrzymać. Kluczowi w tym przypadku decydenci muszą się ze sobą dogadać. Dobrze było by, gdyby dogadali się przed zimą, kiedy to zaczniemy na masową skalę w naszych gospodarstwach domowych zużywać duże ilości gazu, od którego – w 60 proc. importowanego z Rosji –  jesteśmy uzależnieni – zauważyła Marian Szołucha, ekonomista.

To uzależnienie może się skończyć zimnym prysznicem w chłodne dni. Tranzyt gazu do Polski przez Ukrainę jest bowiem mocno zagrożony. Kijów spodziewa się, że Rosja przykręci na zimę gazowy kurek.

Wiadomo nam o planach Rosji dotyczących całkowitego wstrzymania tranzytu gazu, nawet do krajów Unii Europejskiej – mówił premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.

Niebawem więc okaże się, czy Europę czeka sroga zima.

 

 

TV Trwam News

drukuj