fot. PAP/EPA

Polscy rolnicy protestowali w Brukseli

Blisko 200 polskich rolników protestowało w Brukseli przeciwko zaproponowanym przez Komisję Europejską zasadom wypłacania rekompensat za straty poniesione w rosyjskim embargu.

W ramach protestu przed siedzibami Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego rolnicy rozdawali urzędnikom i przechodniom polskie jabłka i paprykę.

To przede wszystkim producenci owoców i warzyw są w tej chwili najbardziej narażeni na straty w związku z embargiem.

Zbigniew Kuźmiuk, poseł do PE zauważył, że minister Sawicki wynegocjował niekorzystne dla polskich rolników warunki, jednak nie potrafi przyznać się do porażki.

– To zadziwiająca sytuacja,, próba odwrócenia uwagi od własnej porażki. Negocjował z komisarzem, wynegocjował to, co wynegocjował. Teraz, w praktyce okazuje się, że brniemy w gigantyczny skandal. Boi się odpowiedzialności przed rolnikami, więc wysyła ich do Brukseli, żeby protestowali w tej sprawie – w sprawie tych rozwiązań, które on sam wynegocjował. Zaledwie 600 producentów chce podarować owoce i warzywa na rzecz organizacji charytatywnych, albo chce je biodegradować, czyli po prostu zniszczyć. Natomiast, jak doskonale wiemy, niskimi cenami, które są konsekwencją embarga, zostali dotknięci wszyscy ci rolnicy, którzy sprzedają na rynek. Są to więc setki tysięcy gospodarstw – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.

Po szesnastym października mogą ruszyć wypłaty rekompensat za wycofanie z rynku owoców i warzyw. Jeśli polski rząd stanie na wysokości zadania, przesłane przez Komisję Europejską rozporządzenie może ulec zmianie.

RIRM

 

drukuj