fot. PAP/Paweł Supernak

Polscy przedsiębiorcy z wizytą w Iranie

Dziś drugi dzień wizyty polskich przedsiębiorców wraz z wicepremierem Januszem Piechocińskim w Iranie. Celem misji jest pobudzenie wymiany handlowej pomiędzy krajami. Po zniesieniu embarga przez Zachód, Teheran może być ważnym partnerem biznesowym dla Polski.

Kilkudziesięciu przedstawicieli polskich firm z sektorów m.in. stalowego, motoryzacyjnego, energetycznego, wydobywczego, spożywczego, czy farmaceutycznego przebywa w Iranie, gdzie poszukują nowych kontaktów i kontraktów.

– Polscy eksporterzy, polscy przedsiębiorcy będą mogli zaistnieć. Znajdą drogi do sprzedaży na rynku irańskim, tudzież – patrząc szerzej – na rynku związanym z Iranem – mówi Dariusz Sarnowski, SWGK.

Rynek irański jest ogromną zagadką. Nie wiadomo na ile jest on samodzielny i jak głęboko sięga kontrola państwowa.

– Wyobrażamy sobie, że praktycznie całość kontaktów handlowych jest w jakiś sposób nadzorowana przez państwo irańskie. Jak jest nadzorowana, czy jest to nadzór doktrynalny? Tego jeszcze nie wiemy i chcemy się w czasie tej misji dowiedzieć – zaznacza Wojciech Warski, przewodniczący konwentu BCC, szef Softex Data S.A.

Program Go Iran to duża szansa dla producentów maszyn rolniczych z Polski. Dlatego w Teheranie nie mogło zabraknąć prezesa Ursusa Karola Zarajczyka.

– Dla firmy Ursus jest to bardzo ważny rynek. Iran jest jednym z największych rynków ciągnikowych zaraz po Indiach i Pakistanie. Miały miejsce bardzo ważne wydarzenia polityczne, które umożliwiają wejście na ten rynek. Dla nas jest to o tyle interesujące, ponieważ monopolistą na tym rynku jest firma bliźniacza dla Ursusa, która kupowała w latach 70 licencje od Massey Fergusona – tak jak Ursus. Nasza technologia, nasze ciągniki nasza firma jest bardzo dobrze tutaj znana – podkreśla Karol Zarajczyk, prezes URSUS S.A.

Wiele polskich firm stawia obecnie na export, ponieważ możliwości na naszym rynku zostały już wyczerpane.

– W tej chwili w naszej firmie już 30 proc. przychodów kierowane jest w ekspercie. Szukamy dalszej możliwości rozwoju. Rynek polski jest nasycony. Jest konieczny rozwój. W tej chwili budujemy nasze pozycje na rynkach wschodnich – mówi Barbara Miller, wiceprezes Hydro-Vacuum S.A.

Przedstawicielstwo firmy z Grudziądza produkującej pompy i systemy pompowe jest także na terenie Wietnamu. Niewykluczone, że po trwającej wizycie rozpocznie się wymiana handlowa także z Iranem.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj