fot. PAP

Polscy pracownicy wykorzystywani w Niemczech

Polacy w dalszym ciągu (pomimo coraz gorszych warunków płacowych) obok obywateli innych państw Europy wschodniej przyjeżdżają do Niemiec do pracy. Podejmują zajęcia w wielu branżach, począwszy od pracy sezonowej czy też stałej na niemieckiej roli, poprzez drobny przemysł i handel, aż do niemieckiego przemysłu. Trafili także na tutejszy rynek handlu i obrotu mięsem.

Media informują o skandalu przy zatrudnianiu polskich i rumuńskich pracowników w rzeźniach w Niemczech, gdzie pracowali w nieprawdopodobnie trudnych warunkach za głodowe wynagrodzenie, a jakiekolwiek próby upomnienia się o lepsze traktowanie kończyły się zastraszaniem. Szef związków zawodowych z branży mięsnej – Matthias Bruemmer przyznał, że sytuacja opisana jest katastrofalna, a ludzie są traktowani w sposób uwłaczający godności. Sytuacja taka panuje we wszystkich rzeźniach na terenie całego kraju i to już od dawna. Film dokumentacyjny obrazujący ten stan rzeczy będzie pokazany w niemieckiej telewizji w pierwszym programie telewizji publicznej ARD dzisiaj o 22. 45. Zobaczymy na nim nagrane ukrytą kamerą wypowiedzi oszukiwanych i wykorzystywanych pracowników, a także skandaliczne warunku życia, w jakich mieszkają i pracują. Słusznie wszyscy nazywają takie zatrudnianie zwykłym niewolnictwem, niewolnictwem współczesnym i to w samym centrum jakoby cywilizowanej Unii Europejskiej. Tak się dzieje od dawna, niemiecki i polski Internet pełen jest ogłoszeń w stylu: Niemiecka firma poszukuje od zaraz pakowaczy do pracy w Niemczech przy pakowaniu mięsa w zakładzie mięsnym, Praca w Niemczech pakowacz i wykrawacz mięsa, Wykrawacz mięsa i pomoc przy pakowaniu i sprzątaniu rzeźni, czy takie: Dam pracę na etacie rzeźnik-wykrawacz mięsa,… lub nawet – Praca dla dziewczyny przy pakowaniu mięsa.

Sprawą zainteresowała się policja, bowiem okazało się, że cały system firm służył przez miesiące do oszustw podatkowych na wielką skalę. Jest prowadzone śledztwo, przeszukano biura i prywatne mieszkania 22 podejrzanych w 90 niemieckich miejscowościach. Dokonano pierwszych aresztowań.

Branża mięsna nie jest jedyną, gdzie są wykorzystywani Polacy. W wielu branżach praca w Niemczech staje coraz mniej opłacalnym interesem. Tak jest także w pracy u niemieckiego rolnika, który ma coraz większe wymagania, a płci coraz mniej. Dla przykładu opiszemy pracę przy zbieraniu szparagów, gdzie trzy czwarte tego ulubionego przez Niemców warzywa zbierają także Polacy. Otóż za wyjątkowo ciężką i nienormowaną pracę, przez wiele godzin dziennie, bez przerw na niedzielę, czy inne święta, zarobki wynoszą średnio od 4.50 do 5.50 euro na godzinę. Po odjęciu od miesięcznych zarobków ok. 300 euro za zakwaterowanie, 20 za ubezpieczenie i kwoty za wyżywienie, pozostanie niewiele dla pracownika. Ponadto niemiecki pracodawca często szuka oszczędności ograniczając pracownikowi zakres ubezpieczenia zdrowotnego poprzez sztuczne skracania umów o pracę. Polscy pracownicy najczęściej zatrudniani są na okres do 50 dni, bowiem wtedy pracodawca jest zobowiązany zapewnić im jedynie tańsze ubezpieczenie wypadkowe. W zasadzie żaden Polak zatrudniany w Niemczech nie posiada pełnego ubezpieczenia zdrowotnego w niemieckiej kasie chorych. Oznacza to, że nasz rodak będzie leczony tylko w razie nieszczęśliwego wypadku.

Waldemar Maszewski, Hamburg

drukuj