fot. PAP

Polonia rezygnuje ze współpracy

Polonia rezygnuje ze współpracy przy organizacji Centrum Dokumentacji Kultury i Historii Polaków w Niemczech. Nie będzie uczestniczyć w pracach Rady Programowej.

Anna Wawrzyszko, wiceprezes Związku Polaków w Niemczech tłumaczy, że postanowienia rady w żaden sposób nie zabezpieczają interesów polonii niemieckiej. Ponadto odbiegają od założeń obrad okrągłego stołu.

– Jednym z dwóch warunków, które nie zostały spełnione i prawdopodobnie już nie będą spełnione jest wejście do tzw. kuratorium programowego po dwóch członków z każdej z naszych organizacji. Drugi warunek to remont Domu Polskiego w Bochum, tam miało się znajdować centrum historyczne. Strona niemiecka zobowiązała się w umowie do wyremontowania tego centrum dokumentacji i poniesienia kosztów tego remontu. Okazało się jednak, że nie ma na to funduszy – powiedziała Anna Wawrzyszko.

Jak dodała, cały zebrany i zarchiwizowany dorobek kultury polskiej zostanie najprawdopodobniej przewieziony do Westfalii. To pokazuje, jaka jest polityka premiera Donalda Tuska – podkreśla mec. Stefan Hambura.

– 20 rocznica traktatu była obchodzona hucznie. W 2011 roku miały się odbywać wspólne obrady, przeszliśmy jednak do dyktatu strony niemieckiej, która jak zwykle dyktuje warunki. Nie przyjmuje opinii fachowców zaprezentowanych przez Związek Polaków w Niemczech, tzw. mniejszość polską w Niemczech. Nie ma symetrii między mniejszościami w Polsce i w Niemczech. Mniejszość niemiecka jest wspierana przez rządy Polski i Niemiec, a mniejszość polska w Niemczech jest zwalczana przez rząd w Polsce i Niemczech. To jest właśnie symetria w duchu pana premiera Tuska – mówi mec. Stefan Hambura.

Centrum Dokumentacji Kultury i Historii Polaków w Niemczech „Porta Polonica” rozpoczęło swoją prace w połowie ubiegłego roku. Decyzję o jego powołaniu podjęto z okazji 20. rocznicy podpisania Traktatu między Polską a Niemcami  o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

RIRM

drukuj