fot. PAP/EPA

Polityczne komentarze po głosowaniu w brytyjskiej Izbie Gmin ws. Brexitu

Wynik głosowania w brytyjskiej Izbie Gmin wywołał falę komentarzy – zarówno wśród przedstawicieli Wspólnoty, jak i krajów europejskich. 

Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani wskazał, że wynik głosowania ws. Brexitu to zła wiadomość.

– Nasze myśli są przy 3,6 mln obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii i Brytyjczykach mieszkających w innych krajach UE. Oni potrzebują zapewnień dotyczących swojej przyszłości. Zawsze będziemy stać u ich boku – podkreślił Antonio Tajani.

Swojego niezadowolenia z wyniku głosowania nie krył także szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Z ubolewaniem odnotowuję wynik głosowania w Izbie Gmin. Wzywam, aby Wielka Brytania przedstawiła swoje zamiary tak szybko, jak to możliwe. Czas się prawie skończył – przypomniał Jean-Claude Juncker.

Głos w sprawie zabrali także szef Rady Europejskiej Donald Tusk i negocjator PE ds. Brexitu Guy Verhofstadt .

Jeśli porozumienie jest niemożliwe, a nikt nie chce braku porozumienia, to kto wreszcie będzie miał odwagę powiedzieć, jakie jest jedyne pozytywne rozwiązanie? – pytał Donald Tusk.

– Parlament Wielkiej Brytanii powiedział, czego nie chce. Teraz jest czas, aby dowiedzieć się, czego chcą parlamentarzyści z Wielkiej Brytanii, a tymczasem należy chronić prawa obywateli – zaznaczył Guy Verhofstadt.

Wynik głosowania nad umową wyjścia Wielkiej Brytanii z UE komentują także przedstawiciele krajów europejskich, którzy obawiają się konsekwencji w przypadku Brexitu bez żadnego porozumienia.

Bezumowny Brexit jest złym rozwiązaniem tak dla Wielkiej Brytanii, jak i samej UE. Razem z naszymi partnerami w UE odniesiemy się do nowych propozycji brytyjskich w tej sprawie. Zrobimy wszystko, by naszym obywatelom i firmom zapewnić maksimum przewidywalności i bezpieczeństwa – podkreślił polski premier Mateusz Morawiecki.

Obawy co do twardego Brexitu mają także Włochy i Francja.

– W oczekiwaniu na wyjaśnienie zamiarów brytyjskiego rządu w sprawie dalszego rozwoju wydarzeń, rząd Włoch będzie dalej pracować w ścisłym kontakcie z instytucjami i innymi państwami członkowskimi UE, by ograniczyć negatywne konsekwencje Brexitu, a zwłaszcza by zagwarantować prawa włoskich obywateli w Zjednoczonym Królestwie i obywateli brytyjskich we Włoszech, stabilność rynków i sektorów bankowego, ubezpieczeniowego i finansowego – czytamy w komunikacie włoskiego rządu.

To przeraża wszystkich. Pierwszymi przegranymi tego są Brytyjczycy – ocenił prezydent Francji Emmanuel Macron.    

Emmanuel Macron dodał, że Wielka Brytania może teraz poprosić o przedłużenie terminu wyjścia ze Wspólnoty, choć to – jego zdaniem – stworzy klimat niepewności.

Innego zdania jest Szkocja, która uważa, że Brytyjczycy powinni ponownie przystąpić do referendum ws. Brexitu.

Nie możemy marnować już czasu. Uważam, że teraz nadszedł czas, aby zatrzymać zegar na mocy art. 50, aby zabezpieczyć się przed ryzykiem wywalczenia przez Wielką Brytanię wyjścia z UE bez umowy w dniu 29 marca. Po drugie, należy zwrócić tę sprawę z powrotem do elektoratu. Parlament miał dwa i pół roku, a rządowi i parlamentowi nie udało się zapewnić spójnego, funkcjonalnego porozumienia w sprawie Brexitu. Czas to odnieść do ludzi w kolejnym referendum – powiedziała Nicola Sturgeon, pierwszy minister Szkocji.

Austria wyklucza możliwość nowych negocjacji z rządem w Londynie nt. opuszczenia Wspólnoty. Podkreśla, że celem UE jest unikniecie nieuporządkowanego Brexitu, a także ścisła współpraca z Wielką Brytania w przyszłości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj