fot. facebook.com

Policja bada sprawę profanacji grobu rodziców poseł Krystyny Pawłowicz

Policja bada sprawę profanacji grobu rodziców poseł PiS-u Krystyny Pawłowicz. Kilka dni temu nagrobek, który znajduje się na Starych Powązkach w Warszawie, został obalany czerwoną farbą. Żaden inny grób nie został uszkodzony.

Poseł PiS-u była wielokrotnie atakowana, pomawiana i obrażana przez polityków części opozycji. Do tego dołączały się media o nacechowaniu lewackim. W efekcie ta spirala nienawiści przeniosła się na ulice. Teraz jednak przekroczono kolejne granice, dotykając jej bliskich, którzy nie żyją.

Byłam zszokowana. Niektórzy ludzie mówią, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burze”. Moi rodzice niczego nie siali. Oni już dawno nie żyją. Co to jest w ogóle za kultura, żeby mścić się na grobach i pamięci osób, których się nie lubi? To jest absolutnie nie do przyjęcia. Chciałabym powiedzieć, że w czasie, kiedy my byliśmy w opozycji, takie przypadki nigdy się nie zdarzały. Tu nawet nie chodzi o polityków totalnej opozycji, ale o te masy ludzi, które wychowuje „Gazeta Wyborcza” i TVN, oni po prostu szczują. W poczuciu wzmożonej nienawiści utrzymują w emocjonalnym szantażu całe grupy ludzi, w tym również starszych – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Policja przeszukała teren wokół grobu państwa Pawłowicz. Na cmentarzu nie ma jednak monitoringu. Poseł Krystyna Pawłowicz przyznała, że będzie ciężko ustalić sprawcę.

RIRM

drukuj