fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Polacy z Kazachstanu czekając na repatriację utknęli w obwodzie kaliningradzkim

W obwodzie kaliningradzkim żyje grupa Polaków, którzy od kilkunastu lat czekają na repatriację. Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita” przyjechali oni z Kazachstanu jeszcze w latach 90. i większość z nich posiada Kartę Polaka.

Pomimo tego państwo polskie nie zapewniło im dostatecznej pomocy, dlatego mieszkają w Rosji, której władze zachęcają ich do przyjmowania obywatelstwa.

Michał Dworczyk, przewodniczący sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, podkreślił, że po 1989 r. państwo polskie nie zdało egzaminu ws. pomocy Polakom na Wschodzie. Polityk poinformował, że rząd pracuje nad ustawą, która pozwoli Polakom wrócić do Ojczyzny.

– Ustawa repatriacyjna nie funkcjonuje właściwie, dlatego Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie zawarło założenia przygotowania nowej ustawy. Takie prace toczą się już od pewnego czasu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jestem przekonany, że wkrótce trafi do parlamentu, że spłacimy ten dług moralny wobec naszych rodaków ze Wschodu, i osoby, które mieszkają jeszcze dzisiaj w Kazachstanie, albo potomkowie deportowanych, którzy wyjechali z Kazachstanu i mieszkają w innych częściach Federacji Rosyjskiej, będą mogli wrócić do Polski – powiedział Michał Dworczyk.

Według danych dziennika w obwodzie kaliningradzkim mieszka ok. 4,5 tysiąca Polaków. Nieoficjalne szacunki mówią, że może być ich znacznie więcej. Założenia nowej ustawy mówią o sprowadzeniu do Polski w ciągu najbliższych lat nawet 10 tys. naszych Rodaków ze Wschodu.

RIRM

drukuj