fot. premier.gov.pl

Polacy chcą mieć więcej dzieci

Ponad jedna trzecia polskich rodzin deklaruje otwartość na wielodzietność, pod warunkiem poprawy sytuacji finansowej, a także mieszkaniowej rodziny. Znamy wyniki przeprowadzonych po raz pierwszy w dziejach Polski analiz dotyczących rodzin wielodzietnych.

Duża rodzina nie jest dla państwa obciążeniem, ale zyskiem. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez Ipsos Polska. Pracownia podaje w swoim raporcie, że rodziny wielodzietne są nadprzeciętnie aktywne społecznie. To przykład wzorowego obywatela – podkreśla Paweł Woliński ze Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.

– Na przykład biorąc pod uwagę taki czynnik, jak udział w wyborach samorządowych, parlamentarnych czy prezydenckich, frekwencja wyborcza w tych rodzinach wielodzietnych jest znacznie większa niż w takiej przeciętnej statystycznej polskiej rodzinie. To jest bardzo obiecujące. To są również rodziny często angażujące się w działania sąsiedzkie – wskazuje Paweł Woliński ze Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.

Społeczna empatia rodzin wielodzietnych przekłada się również na większe zaangażowanie w opiekę nad osobami starszymi w rodzinie, gdyż w rodzinach wielodzietnych więź międzypokoleniowa jest znacznie trwalsza.

– Rodziny wielodzietne i rodzice w rodzinach wielodzietnych są gotowi do znacznie większych poświęceń, starań, opieki, jeśli chodzi nie tylko o dzieci, ale również jeśli chodzi o pokolenie już odchodzące, czyli dziadków czy pradziadków – mówi Paweł Woliński.

Co więcej, rodziny wielodzietne to związki stabilne i sformalizowane. Państwo korzysta na tym, że rodzina wielodzietna decyduje się ponosić wysiłek wychowania młodego pokolenia w stabilnych warunkach.

– Dla rodzin wielodzietnych najważniejsza jest rodzina i miłość. Daleko w tyle są pieniądze i dobrobyt. Wydaje mi się, że dla rodzin wielodzietnych to nie jest czcza deklaracja – podkreśla Joanna Krupska, prezes Zarządu Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.

Wokół rodzin wielodzietnych zmienia się klimat zarówno społeczny, jak i polityczny. Przed kilku laty wprowadzono program Karta Dużej Rodziny. Wprowadza ona ulgi na przykład do kina czy na basen. To rozwiązanie nie do końca wychodzi jednak naprzeciw potrzebom rodzin wielodzietnych – zauważa Najwyższa Izba Kontroli.

– Skuteczność tego instrumentu w odniesieniu do założonych celów, czyli bezpośredniego wsparcia rodzin wielodzietnych ze względu na zakres i skalę dostępnych obecnie ulg i zniżek, jest ograniczona – wskazuje prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Jedną z odpowiedzi na potrzeby  dużych rodzin jest program „500 plus”. To realne wsparcie, ale ono też nie rozwiązuje wielu poważnych problemów rodzin wielodzietnych. Łukasz Kozicki, ojciec czworga dzieci, zwraca uwagę na programy mieszkaniowe.

– Generalnie mieszkań dla rodziny z czwórką dzieci właściwie w tej chwili na rynku nie ma. Są, powiedzmy, duże mieszkania, te mieszkania mają duże pokoje, ale to są dwa, trzy pokoje, a więc dla nas jest to zupełnie bez sensu – podkreśla Łukasz Kozicki.

Rząd zapowiedział, że będą budowane mieszkania ułatwiające dobry start rodzinom. Łatwiej też będzie o tani wynajem przytulnego lokum. Ale to nie wszystko. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej myśli również o sferze usług preferencyjnych dla rodzin wielodzietnych.

– Do niedawna wiele gmin miało wpisane w rekrutacji do przedszkola to, że np. przyjmuje dzieci samotnych rodziców albo dzieci nauczycieli, ale nie było tam rodzin wielodzietnych, mimo że w Konstytucji mamy wpisane, że państwo wspiera rodziny wielodzietne – mówi Bartosz Marczuk, wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Związek Dużych Rodzin Trzy Plus zapowiada, że cały czas będzie wspierał   racjonalizatorskie rozwiązania dla wielodzietnych rodzin, choćby właśnie w sferze emerytur dla kobiet pracujących w domu przy wychowaniu dzieci.

-Taką bolączką dla mnie jako mamy, która wychowuje siódemkę dzieci, jest na pewno to, że do tej pory w żaden sposób żaden rząd nie honorował tego, że jestem mamą. Przez te 21 lat dla każdego dziecka poświęciłam trzy lata i niestety nie mam wypracowanego żadnego dorobku zawodowego – zwraca uwagę Ewa Janik, matka siedmiorga dzieci.

Związek „Trzy plus” wspiera także wszystkie działania na rynku pracy, pozwalające bardziej dzietnemu pracownikowi pracować elastycznie i mobilnie. Będzie też wspierać informacyjnie  grupy eksperckie tworzone przy rządzie i w otoczeniu prezydenta, aby rozwijać segment edukacji, w tym edukacji domowej.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj