fot. PAP/EPA

Pogłębia się kryzys polityczny w Macedonii

Od kilku miesięcy pogłębia się kryzys polityczny w Macedonii. To jedno z najpoważniejszych przesileń w krótkiej historii niepodległości tego państwa. Możliwe jest bowiem rozniecenie na nowo konfliktu etnicznego w tym kraju. 

Republika Macedonii to młode państwo,  powstałe w 1991 roku   po rozpadzie Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Kraj liczy zaledwie milion dwieście tysięcy mieszkańców, z czego nieco ponad 64 proc. to Macedończycy, a ok.  25 to Albańczycy. Obecnie kraj trawi poważny kryzys polityczny.  Na ulice wychodzą tysiące Macedończyków niezadowolonych z polityki rządu, przesiąkniętej korupcja i nepotyzmem. Napięcie polityczne jeszcze bardziej wzrosło po wygranych przez dotychczasową władze wyborach.

– W styczniu i lutym 2015 roku partia opozycyjna zaczęła oskarżać prezydenta, premiera o manipulacje wyborów, korupcje nepotyzm. Ujawniła tez podsłuchy. Ze strony partii rządzącej i premiera padły  oskarżenia w stosunku do opozycji o próbę zamachu stanu i destabilizacji politycznej Macedonii – podkreśla dr Anna Jagiełło-Szostak z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego.

W maju na ulice wychodzili zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy obecnych władz.

Kryzys w Macedonii na przyczyny nie tylko polityczne, ale także społeczne. Bezrobocie sięga tam nawet 30 %. Narasta też napięcie na tle etnicznym.  Zaogniły się stosunki między prawosławnymi Macedończykami a albańską mniejszością, wyznającą Islam.  Na tym tle pojawiły się spekulacje o podziale Macedonii miedzy Bułgarię i Albanię.

Trzy tygodnie temu w Kumanowie niedaleko granicy z Kosowem doszło do starć między uzbrojoną grupą albańską z Kosowa a macedońską policją, w których zginęło 18 osób, w tym ośmiu macedońskich policjantów.

– Doszło do potyczki między ekstremistami albańskim i służbami bezpieczeństwa Serbii. Jak podały media macedońskie – ci bojówkarze nosili mundury wyzwoleńczej armii Kosowa, która brała także udział w konflikcie kosowskim w latach 10998 -99 i miedzy innymi jest to ugrupowanie uważane za terrorystyczne – dodaje dr Anna Jagiełło-Szostak.

Pojawia się pytanie czy Rosja wykorzysta macedoński kryzys, by odbudować swe wpływy na Bałkanach. Strategicznym celem Kremla jest trwałe zablokowanie członkostwa Macedonii w NATO i UE.  W tym kontekście nie dziwi niedawna wypowiedź szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, który  twierdzi że  pogłębiający się od paru miesięcy kryzys wewnętrzny w Macedonii jest „reżyserowany z zewnątrz z powodu prorosyjskiej postawy Skopje”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj