(fot. PAP)

Pogłębia się dług państwa polskiego

Koalicja PO-PSL wszelkimi możliwymi sposobami chce ukryć rzeczywisty poziom zadłużenia państwa. Na dzisiejszym posiedzeniu rząd zajmie się m.in. założeniami do projektu nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

Rząd będzie debatował także nad ustawą o podatku VAT, który dotyczy sposobu obliczania długu publicznego i zasad uruchamiania procedur ostrożnościowych. Resort finansów chce, by państwowy dług publiczny był przeliczany na złote z zastosowaniem średniej arytmetycznej ze średnich kursów walut obcych ogłaszanych przez NBP z dni roboczych danego roku budżetowego.

Wyliczona w taki sposób kwota byłaby pomniejszona o kwotę wszystkich wolnych środków finansowych ministra finansów na koniec roku budżetowego służących finansowaniu potrzeb pożyczkowych budżetu państwa w następnym roku. Tym samym jeżeli w wyniku przeliczenia wartość relacji tak obliczonej kwoty długu do PKB byłaby mniejsza niż 50 i 55 proc., nie stosowano by ograniczeń w procedurze ostrożnościowej przewidzianych w ustawie o finansach publicznych oraz warunkowego podwyższenia stawek podatku VAT.

Z niepokojem na działania ministra finansów Jacka Rostowskiego patrzy analityk gospodarczy i główny ekonomista SKOK-ów Janusz Szewczak.

-Ta metoda liczenia powoduje, że w ciągu roku tak naprawdę nie wiemy jak wielki jest dług. Nie wiemy też jak on przyspiesza, a trzeba powiedzieć, że już jest w granicach 900 miliardów złotych. To jest gigantyczny dług. Przypomnijmy, długi Gierka w wysokości ok 40 miliardów dolarów z odsetkami spłacaliśmy ponad 30 lat a teraz tego długu mamy już gdzieś w granicach 260miliardów euro – powiedział  Janusz Szewczak.

Dodał  również, że dług nasz będziemy spłacać ponad 300lat. To nic innego tylko kolejne sztuczki księgowe ministra finansów Jacka Rostowskiego, który w ciągu 5 lat swojego urzędowania podwoił dług publiczny i zaciągnął go tyle co kilkudziesięciu ministrów finansów razem wziętych przez poprzednie 15 lat.

Ta nowa metoda przeliczania, czy liczenia polskiego długu jest dowodem na to, że jest to kolejny sposób kreatywnej księgowości, sztuczek księgowych. Chodzi po prostu o ukrycie prawdziwej wielkości polskiego długu. Jest to dowód na to, że My już przekraczamy a właściwie przekroczyliśmy te progi ostrożnościowe 55-procentowe. W mojej ocenie zbliżamy się do przekroczenia w tym roku jeszcze na przełomie roku, progu 60 procentowego konstytucyjnego – powiedział  Janusz Szewczak.

 

Wypowiedź Janusza Szewczaka.

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM 

drukuj