fot. PAP/Artur Reszko

Podwójne standardy KE w walce z kornikiem drukarzem

Kornik drukarz zaatakował lasy w Niemczech. Nasi zachodni sąsiedzi walcząc z owadem rozpoczęli wycinkę lasów w Bawarii. Tymczasem podobne działania prowadzone w Puszczy Białowieskiej zostały zablokowane przez Komisję Europejską. Polsce grożono wtedy karami.

Kornik drukarz – ten niewielki owad spowodował ogromne zniszczenia w Puszczy Białowiejskiej. Zginęło tysiące hektarów unikatowych siedlisk. Puszcza wymiera dalej – działania ochronne zostały bowiem zablokowane przez totalną opozycję, tzw. ekologów i Komisję Europejską.

Kornik pustoszy także niemieckie lasy. Dziennik „Die Welt” alarmuje, że owad zagraża więcej niż połowie lasów Bawarii. Jednak, jak się okazuje, Niemcy mogą prowadzić cięcia sanitarne i to na ogromną skalę. „Die Welt” pisze, że każdy z harwesterów musi ścinać aż 70 drzew dziennie. Gazeta podkreśla, że trzeba działać szybko, bo Kornik rozprzestrzenia się i atakuje kolejne drzewa. Tak zwani ekolodzy jak na razie milczą. Milczy też Komisja Europejska.

TV Trwam News/RIRM

drukuj