Podtopienia na Dolnym Śląsku

Podtopione gospodarstwa i drogi w kilkunastu miejscowościach na terenie kilku powiatów Dolnego Śląska oraz wezbrane rzeki to efekt utrzymujących się od trzech dni opadów deszczu. Sytuacja się stabilizuje; jednak na rzekach w regionie w 22 miejscach wciąż przekroczone są stany alarmowe.

Jak poinformował w niedzielę wieczorem dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego (WCZK) we Wrocławiu, na dolnośląskich rzekach przekroczone są 22 stany alarmowe i 13 ostrzegawczych. Powyżej stanów alarmowych płyną m.in. Bóbr, Nysa Łużycka i dwie mniejsze rzeki w powiecie zgorzeleckim – Witka i Miedzianka.

W związku z sytuacją hydrologiczną sześć samorządów w regionie wprowadziło pogotowia przeciwpowodziowe. Obowiązują one w gminie Bogatynia, gminie i mieście Nowogrodziec, w powiecie jeleniogórskim oraz w gminach Lubawka i Czarny Bór.

Z kolei alarmy powodziowe wprowadzono w gminach Marciszów, Mysłakowice oraz Janowice Wielkie, powiecie kamiennogórskim i mieście Kamienna Góra oraz w mieście Jelenia Góra.

Służby kryzysowe wojewody dolnośląskiego są w stanie najwyższej gotowości – poinformował w przesłanym w niedzielę komunikacie rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji Artur Koziołek. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie kamiennogórskim, gdzie bardzo wezbrała rzeka Bóbr.

„Najgorzej jest w gminie Marciszów, gdzie w kilku miejscach rzeka Bóbr przelała się przez wały. Poziom rzeki jest bardzo wysoki” – powiedział Ryszard Klimsiak, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w kamiennogórskim starostwie. Klimsiak dodał, że największe szkody w miejscowościach powiatu kamiennogórskiego spowodowała woda, która po intensywnych opadach spływa z pól i gór.

Podtopionych zostało kilkadziesiąt gospodarstw w okolicach Kamiennej Góry oraz gminach Lubawka i Marciszów. Chodzi m.in. o Czadrów, Krzeszów, Jawiszów, Przedwojów, Janiszów, Dębrznik, Szarocin, Marciszów, Opawę, Jarkowice, Miszkowice i Niedamirów.

Według wieczornego meldunku WCZK woda w rzece Bóbr w granicach Kamiennej Góry zaczęła opadać i wynosi nieco ponad 190 cm. Jej najwyższy poziom w niedzielę wynosił 270 cm, przy czym stan alarmowy dla tej rzeki w Kamiennej Górze to 180 cm. „Wysoki poziom zanotowano również na rzece Zadrna w Czadrowie i Krzeszowie. Z koryta wystąpiły również liczne potoki m.in. Młynówka w Kamiennej Górze” – poinformowało biuro prasowe wojewody dolnośląskiego.

Podtopienia odnotowano też w miejscowościach powiatów wałbrzyskiego, jaworskiego, jeleniogórskiego oraz zgorzeleckiego. Częściowo podtopiona została również miejscowość Morzyna w powiecie wołowskim, gdzie woda z okolicznego stawu przelała się przez wał. Obfite opady deszczu spowodowały utrudnienia na dwóch trasach krajowych na Dolnym Śląsku. Woda w kilku miejscach przelewała się przez drogę krajową nr 3 pomiędzy miejscowościami Bolków i Mysłów.

 Z podobnymi utrudnieniami musieli liczyć się kierowcy podróżujący krajową „5” w miejscowości Dębrznik. Zalanych i uszkodzonych jest wiele dróg powiatowych i gminnych. W niedziele wieczorem nieprzejezdna jest droga krajowa nr 30 pomiędzy miejscowościami Radoniów i Chmieleń, gdzie na jezdnię wylały wody gruntowe z pobliskich pól. Wyznaczono objazd przez miejscowość Lubomierz.

Według prognoz IMGW we Wrocławiu, w regionie w nocy z niedzieli na poniedziałek spodziewane są opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym. „Początkowo opady wystąpią w północnej części województwa i stopniowo przemieszczać się będą na południowy zachód. Prognozowana wysokość opadów od 15 mm do 25 mm, miejscami 40 mm” – podał w komunikacie IMGW.

IMGW ostrzega, że w związku z opadami mogą wystąpić ponowne lokalne wzrosty stanów wody. „W zlewniach Kaczawy, górnego Bobru, Kwisy i górnej Nysy Łużyckiej mogą wystąpić ponowne, znaczące wzrosty stanów wody, lokalnie do ok. 100-150 cm powyżej stanów alarmowych” – podano.

PAP

drukuj