fot. PAP/EPA

Podsumowanie podróży apostolskiej Ojca Świętego do krajów nadbałtyckich

Dobiegła końca nadbałtycka pielgrzymka papieża Franciszka. Ojciec Święty podróżował śladami św. Jana Pawła II, który w republikach bałtyckich był 25 lat temu, na progu ich wolności, po upadku ZSRR.

 Tak jak pielgrzymka polskiego Papieża w przełomowym momencie historii Litwy, Łotwy czy Estonii była interpretowana jako wsparcie dla wolności w tej części Europy, tak obecna podróż Franciszka miała być zachętą dla umacniania wiary, bo ten Kościół jest wciąż żywy – mówi ks. prof. dr hab. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

 – Ten Kościół, który był niszczony, uciskany w czasach komunizmu o wiele bardziej niż u nas w Polsce, żyje. Są ludzie młodzi. Spotkanie Papieża w Wilnie z młodymi pokazało, że ten Kościół jest bardzo żywotny – zaznacza ks. prof. Jan Machniak.

 Ani reżim nazistowski, ani sowiecki nie zgasiły wiary.

 – To stulecie w gruncie rzeczy dało im tylko, tak jak i Polakom, zaledwie 20 lat wolności i za tym kryły się kolejne zmagania, żeby do wolności utraconej na nowo powrócić, a dzisiaj się nią cieszyć, za nią Panu Bogu dziękować, łącząc te swoje dziękczynienie, swoją radość z obecnością Ojca Świętego, bo oni – podobnie jak my Polacy – zdają sobie sprawę, że to, co ich przede wszystkim uratowało, to wiara w Pana Boga – mówi ks. abp Marek Jędraszewski.

 Wolność jest największym darem, jaki człowiek otrzymał od Boga – zwraca uwagę ks. prof. dr hab. Jan Machniak.

 – Żeby dobrze zagospodarować tę wolność, jest potrzebna ewangelia, jest potrzebna nauka i słowo Chrystusa. Nowe stulecie, które się teraz otwiera przed tymi republikami jest ważne, żeby było stuleciem z Chrystusem – jedynym Odkupicielem człowieka – wskazuje ks. prof. Jan Machniak.

 O wolności bardzo dużo mówił św. Jan Paweł II – podkreśla ks. Mateusz Hosaja.

 – Uczył nas przede wszystkim tego, że wolność nigdy nie jest dana człowiekowi, ale jest zadań równocześnie. Jest darem, który trzeba wykorzystać – darem, który trzeba wcielić w życie, darem, który trzeba nieść jako pewien rodzaj etosu, który czyni człowieka prawdziwym – wskazuje kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.

 Papież Franciszek postawił sobie za cel umocnienie krajów nadbałtyckich na drodze wolności, ale rozumianej bardzo szeroko.

 – Ta wolność zewnętrzna robi ogromne spustoszenie dostrzegalne czasem gołym okiem, ale czasem groźniejsza jest również ta wolność, która jest zagrożona od wewnątrz. Myślę, ze Ojciec Święty Franciszek dostrzega te realne niebezpieczeństwa, które rodzą się w sercu człowieka, kiedy człowiek oddala się od Boga, od źródła miłosierdzia, kiedy człowiek traci skarb wiary, kiedy rozpada się rodzina, kiedy różne współczesne nurty próbują sugerować człowiekowi, aby żył tak jakby Boga nie było – wskazuje ks. prał. Franciszek Ślusarczyk, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

 Po zakończeniu podróży do krajów bałtyckich, papież Franciszek przesłał telegram z pozdrowieniami dla prezydenta Andrzeja Dudy i całego narodu polskiego.

 „Przelatując nad Polską, w drodze powrotnej do Rzymu, przesyłam serdeczne życzenia Jego Ekscelencji i Pana rodakom. Prosząc o błogosławieństwo Wszechmogącego Boga dla narodu, gorąco ponawiam zapewnienie o moich modlitwach – napisał.

 Na liście odwiedzanych krajów zabrakło Polski, gdyż Ojciec Święty odwiedził ją w 2016 roku podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj