fot. PAP/EPA

Podróż do Egiptu? – Polskie MSZ odradza

Polskie MSZ wprowadza ostrzeżenie trzeciego stopnia o treści „Nie podróżuj”. Dotyczy ono osób, które planują podróż do Egiptu. Ostrzeżenie czwartego stopnia „Opuść natychmiast”, resort wprowadzi wówczas, gdy uzna, że turyści przebywający w egipskich kurortach nie są bezpieczni.  

Polakom przebywającym w Kairze lub w innych aglomeracjach miejskich, polskie MSZ zaleca ograniczenie się do przebywania w miejscu pracy lub zamieszkania i unikanie dużych skupisk ludzkich. Przedstawiciel MSZ powiedział, że ostrzeżenie resortu nie może być podstawą do żadnych roszczeń.

Tymczasem w Egipcie dochodzi do kolejnych starć sił bezpieczeństwa ze zwolennikami obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego. Gigantycznie niebezpieczna sytuacja w Egipcie związana jest z losem tamtejszych chrześcijan, mających głęboko starożytne korzenie, których się prześladuje jakoby byli oni winni zamachu stanu, co jest oczywiście absurdem – alarmuje prof. Mieczysław Ryba.

– Oskarżenia idą pod adresem chrześcijan, że to niby oni są głównym pomysłodawcą i podporą procesów laicyzacyjnych czyli budowy państwa świeckiego. Jest to oczywiście nieprawda, gdyż ci chrześcijanie nie mają dzisiaj aż takiego wpływu na życie Egiptu czy podobnych państw. Lepiej jest dla nich, kiedy to państwo jest świeckie – nawet w wydaniu dyktatury wojskowej, gdyż te prześladowania wówczas nie są tak intensywne, są one gdzieś redukowane, natomiast ta fundamentalna ideologia idzie bardzo mocno w kierunku unifikacji religijnej kraju – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Profesor zauważył również, że arabskie rewolucje – wbrew założeniom – doprowadziły do chaosu.

– Niektórym na Zachodzie wydawało się, że te arabskie rewolucje – aranżowane w różny sposób, wspierane często przez Zachód – zaprowadzą jakiś „ład demokratyczny” w krajach Afryki Północnej czy Bliskiego Wschodu. Tymczasem widzimy, że jest wręcz odwrotnie. Postępuje destabilizacja, czyli trochę tak, jak po interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku. Mieliśmy do czynienia z długotrwałą wojną domową, z bardzo dużą liczbą ofiar, z zapaścią gospodarczą kraju i tu jesteśmy u progu takiej sytuacji – akcentuje prof. Mieczysław Ryba.

Do tej pory w wyniku starć zginęło ponad 600 osób; kilka tys. zostało rannych. Liczba ta może się jednak zwiększyć. Na dziś bowiem Bractwo Muzułmańskie wezwało zwolenników obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego do „marszów gniewu”.

Świat potępił użycie siły wobec manifestantów, lecz MSW Egiptu ostrzega, że egipskie siły bezpieczeństwa użyją ostrej amunicji, jeśli dojdzie do jakichkolwiek ataków na nie, budynki publiczne lub instytucje o kluczowym znaczeniu.

Rada Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała wczoraj do stron konfliktu w Egipcie, by położyły kres przemocy i zachowały maksimum powściągliwości. Wysoki przedstawiciel ONZ Jeffrey Feltman w przyszłym tygodniu odwiedzi Egipt, gdzie spotka się m.in. z przedstawicielami Bractwa Muzułmańskiego. Ta wizyta ma pomóc ONZ w wypracowaniu strategii wobec kryzysu w Egipcie.

RIRM

drukuj