fot. PAP/Artur Reszko

Podlaskie: trwa VIII Piknik Militarny Misja Wschód

1000 rekonstruktorów, ponad 70 rodzajów pojazdów militarnych i rekonstrukcje różnych walk można oglądać podczas VIII Pikniku Militarnego Misja Wschód, który odbywa się w Ogrodniczkach koło Supraśla (Podlaskie). To jedna z największych takich imprez w tej części Polski.

W samo południe w sobotę przejazd pojazdów wojskowych z Supraśla do Ogrodniczek uroczyście otworzył VIII Piknik Militarny. Główny cel tego przedsięwzięcia to zachęcanie do poznawania historii i tradycji. Według organizatorów, by zobaczyć pokazy i rekonstrukcje, żwirownię w Ogrodniczkach odwiedzi około 40 tys. osób.

Stara żwirownia w Ogrodniczkach zamieniła się w pole walki. Jak powiedział PAP jeden z organizatorów, komendant pikniku Wojciech Hernik, na historyczne pokazy przyjechali rekonstruktorzy z kraju i z zagranicy, m.in. z Ukrainy, Białorusi, Litwy, Czech i Niemiec.

„To jedna z największych tego typu imprez we wschodniej Polsce, na której można podglądać militaria, ale także to, jak wyglądało życie codzienne w minionych wiekach(…) my nie pokazujemy ludziom tylko II wojny światowej. Na tej imprezie mamy cały przegląd historyczny – tak naprawdę od Słowian do nowoczesności” – mówił komendant.

Głównymi punktami imprezy będą sobotnia i niedzielna inscenizacje potyczek wojsk – to rekonstrukcja walki z 1944 r. Wojciech Hernik powiedział, że inscenizacja jest dopracowana „w najmniejszych szczegółach”. Dodał, że „można będzie podsłuchać, o czym rozmawiały między sobą poszczególne armie, a tym samym mieć pełniejszy obraz tej wojny”. Komendant przekonywał, że zapowiada się niezwykle ciekawie – nie zabraknie wybuchów i strzelaniny.

Grupy zbudowały też kilkadziesiąt dioram, obejmujących różne epoki. Będzie można poznać bliżej Słowian, wojsko polskie z lat 90., Wikingów, wojska z XVII wieku, z I i II wojny światowej i z wojny w Iraku. Co roku organizowany jest konkurs na najlepszą dioramę, a – zdaniem Hernika – grupy bardzo się starają, by przekonać do siebie jury.

Miłośnicy militariów mogą w Ogrodniczkach zobaczyć również kilkadziesiąt pojazdów z II wojny światowej i współczesnych. Atrakcją będą czołgi Sherman M4A1, który był wykorzystywany w II wojnie, Merida, T-34, T-72, amfibia oraz motocykle i samochody wojskowe wykorzystywane przez wojsko polskie, amerykańskie i niemieckie. Chętni, zarówno dzieci jak i dorośli, będą mogli się przejechać niektórymi pojazdami.

W programie pikniku są też spotkania z pisarzami i korespondentami wojennymi.

Wojciech Hernik poinformował, że nowością będzie odnowiona przez skazanych z białostockiego Zakładu Karnego, a ważąca 4 tony, armata przeciwpancerna D-4485 mm, wyprodukowana po II wojnie światowej.

„W tym roku jest wyjątkowa okazja na spotkanie z armatohaubicą Krab wraz z wozem dowodzenia oraz półgąsienicowym half trackiem Sd.Kfz” – mówił Hernik.

Wśród pojazdów organizatorzy wymieniają „prawdziwą perełkę”: cadillaka z 1941 roku, jakim jeździł amerykański generał z okresu II wojny światowej George Patton.

„Prawdopodobnie jest to jedyny egzemplarz w Polsce w wersji oryginalnie militarnej, czyli biegi ma manualne, nie automat. Samochód odrestaurowaliśmy trzy lata temu; ze śrubek praktycznie skręcony i działa” – powiedział Andrzej Jasiński z Warszawy.

Piknik Militarny w Ogrodniczkach w sobotę będzie otwarty dla zwiedzających do godz. 19.00, a w niedzielę od 12.00 do 17.00. Do Ogrodniczek można dojechać z Białegostoku komunikacją miejską. Specjalne autobusy odjeżdżają z przystanku u zbiegu ulic Sienkiewicza i Piłsudskiego.

Podlaski Piknik Militarny Misja Wschód organizuje Stowarzyszenie „Czemu By Nie” we współpracy z Muzeum Wojska w Białymstoku, gminą Supraśl, na terenie której leżą Ogrodniczki, i miastem Białystok.

PAP/RIRM

drukuj