fot. PAP/Artur Reszko

Podlaskie: Kolejni żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej złożyli przysięgę na przesmyku suwalskim

140 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej złożyło w sobotę przysięgę w Suwałkach (Podlaskie) w rejonie przesmyku suwalskiego. Polskie wojsko wzmacniane jest pod kątem uzbrojenia i wyposażenia w niezbędny sprzęt i infrastrukturę – mówił wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński.

Przysięga ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej (PBOT) odbyła się w jednostce wojskowej 14. Dywizjonu Artylerii Przeciwpancernej w Suwałkach. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych oraz rodziny żołnierzy.

„To symboliczne i doniosłe wydarzenie dla żołnierzy, którzy ukończyli wstępne szkolenie i dziś składają przysięgę wojskową, to przysięga, która zmieni ich życie. Jesteśmy formacją, która jest najbliżej społeczeństwa i bądźmy z tego dumni” – powiedział do żołnierzy dowódca PBOT płk Sławomir Kocanowski.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński chwalił nowych żołnierzy za odwagę i decyzję, by bronić swojej Ojczyzny.

„Żołnierze złożyli przysięgę, która zobowiązuje, wyznacza drogę życia. Dziękuję, że podjęliście decyzję, by stać się żołnierzami Wojska Polskiego, by współtworzyć ten ważny dla naszej Ojczyzny piąty rodzaj sił zbrojnych, że chcecie służyć Polsce i jesteście gotowi walczyć, gdyby zaszła taka potrzeba” – powiedział Jarosław Zieliński.

Wiceszef MSWiA dodał, że wszyscy chcemy pokoju, ale wojsko musi być zawsze gotowe do obrony niepodległości.

„Historia nas uczy, że aby było bezpieczeństwo, żeby była niepodległość, suwerenność państwa, państwo to musi mieć swoją siłę obronną, czyli armię, wojsko. I my to polskie wojsko po latach zaniedbań umacniamy. To wojsko musi być silniejsze. Następuje rozwój liczebny Wojsk Obrony Terytorialnej, ale także wojsk operacyjnych. Polskie wojsko wzmacniane jest pod kątem uzbrojenia i wyposażenia w niezbędny sprzęt i infrastrukturę” – powiedział Jarosław Zieliński.

Wiceminister przypomniał, że dwa dni temu minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podjął decyzję i ogłosił w Suwałkach przywrócenie w tym mieście pułku Wojska Polskiego, który został zlikwidowany osiem lat temu. Według Zielińskiego, nie może być tak, że na przesmyku suwalskim nie ma silnego wojska.

„Trzeba mieć siłę obronną. Tutaj mamy przecież przesmyk suwalski, on jest przez dowództwo NATO definiowany jako miejsce szczególnego zagrożenia i choćby dlatego tutaj muszą być odpowiednie siły obronne” – przekonywał Jarosław Zieliński.

Przesmyk suwalski lub korytarz suwalski to pojęcie w terminologii NATO. Dotyczy terenu obejmującego Suwalszczyznę, Augustów i Sejny. Przesmyk stanowi połączenie terytorium państw bałtyckich z Polską i resztą państw NATO oraz rozdziela terytorium obwodu kaliningradzkiego i Białorusi. Według armii USA, region ten należy do potencjalnie najbardziej zapalnych punktów w Europie.

Wojska Obrony Terytorialnej to piąty rodzaj sił zbrojnych – obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych. Mają ściśle współdziałać z wojskami operacyjnymi, a ich misją jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. Do głównych zadań WOT w czasie pokoju będzie należało m.in. przeciwdziałanie i zwalczanie skutków klęsk żywiołowych. Formowanie wojsk obrony terytorialnej rozpoczęło się w 2017 r.

„Bardzo gratuluję dowódcy pierwszej Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, że się pięknie rozbudowuje. Jej liczebność już sięga prawie dwóch tysięcy osób” – powiedział Jarosław Zieliński.

Oficer prasowy PBOT porucznik Łukasz Wilczewski poinformował PAP, że jeszcze w tym roku, po kolejnej przysiędze brygada przekroczy liczbę 2 tys. żołnierzy.

PAP/RIRM

drukuj