fot. strazgraniczna.pl

Podkarpackie: Ukrainka legalizowała pobyt w UE fałszywymi stemplami w paszporcie

Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili w paszporcie biometrycznym 39-letniej Ukrainki 14 fałszywych odbitek stempli kontroli granicznej z 7 państw Unii Europejskiej. Miały one potwierdzać jej rzekome wjazdy i wyjazdy z UE i legalizować pobyt cudzoziemki.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej mjr Elżbieta Pikor kobieta jechała na Ukrainę autobusem rejsowym.

„W trakcie kontroli legitymowała się paszportem biometrycznym, który uprawnia do wjazdu do UE na 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu. Funkcjonariusz Straży Granicznej dokonujący kontroli zakwestionował autentyczność odbitek stempli umieszczonych rzekomo przez służby Hiszpanii, Francji, Włoch, Austrii, Belgii, Łotwy oraz Czech. Szczegółowe sprawdzenia z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu potwierdziły fałszerstwo odbitek z międzynarodowych lotnisk m.in. w Boloni, Madrycie, Pradze oraz Wiedeń” – wyjawiła mjr Pikor.

Dodała, że Ukrainka przyznała się, że przeterminowała swój pobyt o 30 dni, a za każdą z nielegalnych odbitek zapłaciła po 150 euro.

„Fałszywe odbitki miały potwierdzać rzekome wyjazdy i wjazdy do państw UE, przez co legalizować pobyt kobiety” – wyjaśniła rzeczniczka.

Ukraince postawiono zarzut fałszowania dokumentów (art. 270 § 1 KK). Kobieta została także zobowiązana przez Straż Graniczną do powrotu na Ukrainę i otrzymała roczny zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.

mjr Elżbieta Pikor przytoczyła dane mówiące, że od początku tego roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili dotąd 200 fałszywych odbitek stempli kontroli granicznej umieszczonych rzekomo przez europejskie służby graniczne. Cudzoziemcy próbowali w ten sposób zalegalizować przeterminowany pobyt.

PAP/RIRM

drukuj