fot. wikipedia

Pod Tokio padł rekord ciepła: 41,1 stopnia Celsjusza

41,1 stopnia Celsjusza pokazały w poniedziałek termometry w mieście Kumagaya w pobliżu Tokio; to najwyższa temperatura w historii pomiarów w Japonii – poinformowały w poniedziałek służby meteorologiczne. Fala upałów utrzymuje się w tym kraju od ponad tygodnia.

Według agencji Associated Press oczekuje się, że w poniedziałek słupki rtęci w Tokio wskażą 37 st. Celsjusza, a w Nagoi w środkowej części kraju – 39 st.

Bardzo wysokie temperatury w ostatnim czasie sprawiły, że ponad 40 osób zmarło, a dziesiątki tysięcy skierowano do szpitali. Tylko w sobotę co najmniej 11 osób zmarło na skutek – jak podejrzewają lekarze – udaru cieplnego.

Władze Japonii apelują do obywateli, by w miarę możliwości nie wychodzili na zewnątrz i korzystali z klimatyzacji.

W ubiegłym roku 48 osób zmarło w Japonii w wyniku upałów między majem a wrześniem, przy czym 31 zmarło w lipcu. Według krajowej agencji meteorologicznej obecną falę upałów spowodowało nawarstwienie się dwóch układów wysokiego ciśnienia nad znaczną częścią Japonii.

Upały dają się we znaki także mieszkańcom Korei Południowej. W mieście Gangneung na północnym wschodzie kraju w poniedziałek o godz. 6.45 odnotowano najwyższą dobową temperaturę minimalną – 31 st. C – poinformowała południowokoreańska agencja Yonhap. W Seulu wskazanie to wyniosło 29 st. C.

PAP/RIRM

drukuj