fot. PAP

PO zniechęca Warszawiaków do udziału w referendum

Do akcji zniechęcania Warszawiaków do wzięcia udziału w referendum po raz kolejny wkroczył poseł Andrzej Halicki. To już kolejny polityk PO, który uprawia politykę referendalnej propagandy.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział już, że nie weźmie udziału w referendum gdyż uważa, że Warszawa dobrze działa i nie ma potrzeby, by cokolwiek zmieniać. Podobnego zdania jest premier a także spora część partii rządzącej, która usilnie usprawiedliwia porażki obecnej prezydent Warszawy.

Tym razem szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki zapowiedział, że gdyby doszło do odwołania w referendum prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz i powołania na jej miejsce komisarza, to Warszawie może grozić paraliż decyzyjny.

Maciej Wąsik, radny PiS w Warszawie zaznacza, że paraliż już jest i to dzięki rządom Hanny Gronkiewicz-Waltz, która jest także wiceprzewodniczącą PO.

Przed odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie bywał paraliż, a referendum o jej odwołanie jest właśnie po to, żeby miasto rozwijało się lepiej; żeby wybrać lepszego gospodarza stolicy. Myślę, że Platforma Obywatelska uważa, że zniechęca ludzi do wzięcia udziału w referendum. Jest zupełnie inaczej. Platforma Obywatelska mówiąc w ten sposób zniechęca ludzi do siebie – zaznaczył Maciej Wąsik.

Radny dodaje również, że rozsiewane informacje przez PO, iż po odwołaniu prezydent stolicy wygasną zarządy wszystkich dzielnic i udzielone im pełnomocnictwa to zwykłe straszenie obywateli.

Każda zmiana prezydenta, czy to w wyniku referendum, czy też w wyniku wyborów owocuje nowymi pełnomocnictwami dla urzędników. To rzecz oczywista. Dokonuje się tego w sposób płynny i bezproblemowy. Zawsze musi być taka zmiana; żeby nie było „paraliżu” w Warszawie to Hanna Gronkiewicz-Waltz do końca swoich dni musi być prezydentem, bo inaczej będziemy musieli wystawiać nowe pełnomocnictwa. Takie pełnomocnictwa zawsze przy zmianie prezydenta, nowy prezydent wyznacza swoim urzędnikom – powiedział Maciej Wąsik.

Referendum ws. odwołania prezydent Warszawy odbędzie się 13 października. Będzie ono ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy wzięli udział w wyborze odwoływanego organu, czyli w przypadku warszawskiego referendum, co najmniej 389 430 osób.

RIRM

drukuj