fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

PO zarzuca PiS naruszenie przepisów

Platforma Obywatelska zarzuca Prawu i Sprawiedliwości, że spot z kandydatką na premiera Beatą Szydło narusza przepisy o finansowaniu kampanii wyborczej. Według partii rządzącej spot został opisany jako element kampanii przedreferendalnej, a nie ma z nią żadnego związku.

PiS odpiera zarzuty, twierdząc, że w spocie pojawiła się propozycja dyskusji o referendum oraz sprawa dodania trzech kolejnych pytań. Nie dotyczył on natomiast kampanii parlamentarnej – wskazuje partia opozycyjna.

Poseł Marcin Mastalerek, rzecznik sztabu wyborczego PiS, podkreśla, że według sondaży referendum w obecnej formie nie interesuje Polaków. Z tego powodu kandydatka PiS-u na premiera Beata Szydło przedstawiła propozycje poszerzenia go o pytania, pod którymi podpisało się łącznie 6 mln obywateli.

Platforma Obywatelska wraz z Bronisławem Komorowski zarządziła referendum za 100 mln złotych, a teraz chce, żeby nikt nie mógł prowadzić kampanii. Może się to niestety skończyć wielką kompromitacją frekwencyjną. Może na tym władzy zależy, jeśli tak, to niech uczciwie o tym powiedzą. My dalej będziemy prowadzili kampanię referendalną i dalej będziemy namawiali do tego, żeby do tego wrześniowego referendum dodać trzy pytania. Oczywistym jest, że w naszym spocie mówimy o referendum, ponieważ pada tam data referendum, data 6 września – mówi poseł Marcin Mastalerek.

W referendum, które odbędzie się 6 września, Polacy odpowiedzą na pytania dot. finansowania partii politycznych z budżetu państwa, jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, a także zmian w prawie podatkowym. Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że rozważy sprawę dopisania trzech pytań proponowanych przez wiceprezes PiS-u Beatę Szydło.

RIRM

drukuj