fot. PAP/EPA

Po ośmiu latach w celi śmierci pakistański sąd uniewinnił chrześcijankę Asię Bibi

Skazana na karę śmierci za dosłownie jedno zdanie. Pakistanka Asia Bibi miała zginąć za wiarę w Jezusa Chrystusa. Na wykonanie wyroku czekała w celi śmierci osiem lat. W końcu wychodzi na wolność. Pakistański Sąd Najwyższy uniewinnił kobietę.

Taka jest siła modlitwy. Przedwczoraj obchodziliśmy Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym, szczególnie tym w Pakistanie, a już dzisiaj nastąpił zwrot akcji w sprawie pakistańskiej chrześcijanki Asi Bibi.

– W 2010 roku została oskarżona o rzekome bluźnierstwo. Dzisiaj wychodzi na wolność – zaznaczył Konrad Ciempka z sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Na wykonanie wyroku czekała osiem lat. Pakistański sąd skazał ją na karę śmierci za wypowiedzenie dosłownie jednego zdania.

– Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi? – powiedziała Asi Bibi.

Tak zwana ustawa o bluźnierstwie w Pakistanie zbiera tragiczne żniwo – podkreśla dyrektor sekcji Polskiej Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie ksiądz prof. Waldemar Cisło.

– Pewna kobieta w zaawansowanej ciąży z czwartym dzieckiem, została spalona żywcem w piecu do wypalania cegły. Wcześniej oskarżono ją o profanację Koranu, potem się okazało, że to nie był Koran tylko kartka gazety – akcentował ksiądz profesor.

Właśnie tak wygląda sytuacja chrześcijan w Pakistanie. Na co dzień żyje tam prawie sto milionów muzułmanów. Niejednokrotnie sami chcą wymierzać kary – zaznaczył dr hab. Aleksander Głogowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Dla muzułmańskiej większości Pakistan jest po prostu państwem islamistycznym, co powoduje, że odreagowuje się swoje frustracje na mniejszości chrześcijańskiej – podkreślał dr hab. Aleksander Głogowski.

Niewykluczone, że tamtejsza społeczność również i teraz, po wypuszczeniu Asi Bibi z więzienia, będzie chciała sama wykonać wyrok. Radykalna partia islamistyczna już wezwała do ulicznych protestów – powiedział Konrad Ciempka.

– Ekstremiści wyjdą na ulicę i możemy niestety być świadkami kolejnych oskarżeń, manipulacji, kolejnych prześladowań na tle religijnym – wskazywał przedstawiciel sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Teraz Asię Bibi najprawdopodobniej czeka życie w innym państwie i pod zmienioną tożsamością.

TV Trwam News/RIRM

drukuj