fot. PAP

PO narusza regulamin Sejmu

W przypadku procedowania paktu fiskalnego dzieją się rzeczy, które nie powinny mieć miejsca; jest drugie dno nagłej ratyfikacji – alarmuje poseł Krzysztof Szczerski, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Wątpliwości budzi sam tryb procedowania nad dokumentem. Przewodniczący trzech komisji: Agnieszka Pomaska z Komisji ds. Unii Europejskiej, Grzegorz Schetyna z Komisji Spraw Zagranicznych oraz Dariusz Rosati z Komisji Finansów Publicznych zwołując dzisiejsze posiedzenie złamali regulamin sejmu – podkreślają posłowie opozycji.

Posiedzenie zostało zwołane bez uzgodnień z prezydium komisji, a także z pominięciem dyskusji nad dokumentem. Co więcej pierwsze czytanie ustawy ratyfikującej pakt fiskalny, nie powinno odbywać się na sejmowych komisjach, ale na posiedzeniu plenarnym – akcentuje poseł Małgorzata Sadurska, członek sejmowej Komisji ds. UE.

– Uważamy, że w tak ważnych sprawach; w sprawach dotyczących polityki międzynarodowej; w sprawach traktatowych, pierwsze czytanie powinno odbyć się na posiedzeniu plenarnym na sali plenarnej. Powinno się odbyć w pełnej otwartości, w pełnej jawności z możliwością dopuszczenia wszystkich parlamentarzystów do udziału w pierwszym czytaniu. Uważamy, że takie „extra” szybkie przyjmowanie tego traktatu – bo 19 grudnia pierwsze czytanie na posiedzeniu komisji i zapewne na początku stycznia przyjęcie tego traktatu – jest dla nas ogromnie zastanawiające.  Z pewnością o to będziemy pytać, jak i również o to co przymusza rząd, co przymusza premiera Tuska, że Platforma Obywatelska tak szybko dąży do przyjęcia tej niedobrej ustawy – powiedziała poseł Małgorzata Sadurska.

PiS nie ma wątpliwości – pakt jest niezgodny z naszą konstytucją, jest także zagrożeniem dla naszej suwerenności.

– Pakt fiskalny jest to umowa, która w sposób rygorystyczny wymusza dyscyplinę w finansach publicznych. Daje szczególne uprawnienia Komisji Europejskiej i szczególnie umożliwia jej między innymi ingerencję w procedurę uchwalania budżetów krajowych. Zakłada o wzmocnienie dyscypliny budżetowej oraz co jest zastanawiające automatyczne sankcje za naruszenie tej dyscypliny. Wprowadza także tzw. regułę wydatkową, której nie można przekroczyć. Tak skonstruowany pakt fiskalny narusza w sposób zasadniczy polską konstytucję, która przyznaje sejmowi prawo do uchwalania budżetu; która nie dopuszcza do sytuacji, że ktokolwiek czy wpływa na tą autonomię Sejmu w kształtowaniu polskiego budżetu – powiedziała poseł Małgorzata Sadurska.

Przeciwko paktowi opowiada się także Klub Parlamentarny Solidarna Polska. Mamy do czynienia z materią de facto traktatową – w wielu miejscach jest to zmiana prawa pierwotnego UE, a nie wiemy jeszcze w jaki sposób będzie ten dokument ratyfikowany – zwraca uwagę poseł Marzena Wróbel.

– Wszystko wskazuje na to, że rząd będzie chciał przyjąć ten dokument, idąc po najmniejszej linii oporu, a w naszej ocenie do ratyfikacji paktu fiskalnego konieczne jest zastosowanie art. 90 konstytucji RP, czyli najlepiej gdyby to było referendum, albo ratyfikacja poprzez wyrażanie zgody na tę ratyfikację przez 2/3 składu parlamentu czyli odpowiednio Izby Poselskiej i Senackiej – powiedziała poseł Marzena Wróbel.

Nad dokumentem będą debatowały trzy połączone sejmowe komisje.

– Widać nerwowość wokół paktu fiskalnego. Sejm miał tylko 20 dni po tym jak przyjął ustawę ratyfikacyjną. Mogliśmy czekać 20 dni, żeby rząd przesłał pakt fiskalny do Sejmu, tymczasem teraz nagle Parlament działa na telefon premiera i w trybie nagłym zwoływane jest posiedzenie połączonych komisji z pominięciem prezydiów na temat procedury – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.  

Przyjęcie paktu fiskalnego przed wejściem naszego kraju do strefy euro oznacza radykalne cięcia w polskim budżecie – dodał poseł Krzysztof Szczerski.

– Przede wszystkim rząd w ogóle nie wyklucza sytuacji, w której będzie chciał się związać paktem fiskalnym przed wejściem Polski do strefy euro. Nie ma takiego zdania tzn., że musimy patrzeć na pakt fiskalny jakby miał on Polskę obowiązywać nawet kiedy nie jesteśmy w strefie euro, bo rząd  tego nie wyklucza. Oznacza to radykalne cięcia w Polskim budżecie, dostosowanie polskiego długu publicznego do nowej formuły. Będzie to oznaczało ogromne oszczędności kosztem wydatków społecznych, samorządowych. To oznacza także poddanie polskiego budżetu, polskich finansów publicznych kontroli nie tylko instytucji UE, ale także innych państw wspólnoty – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.

RIRM 

drukuj