fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

PO będzie wnioskować o odwołanie minister edukacji

Platforma Obywatelska chce odwołania minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Platforma ma złożyć dziś w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefowej MEN. PO zarzuca Annie Zalewskiej m.in. upolitycznianie szkoły.

Nie spełnił się żaden czarny scenariusz dotyczący reformy oświaty pisany przez opozycję; PO skompromituje się składając wniosek o wyrażenie wotum nieufności szefowej MEN – odpowiadają politycy Prawa i Sprawiedliwości.  Wskazują też, że rząd spełnił obietnice wyborczą dotyczące powrotu do ośmioletniej podstawówki. Co więcej wprowadzono 300 zł wyprawki szkolnej, czyli program „Dobry start”.

Nie ma też masowych zwolnień nauczycieli, czym straszyła totalna opozycja. Rząd znalazł pieniądze na podwyżki dla pedagogów.

Zarzuty PO są absurdalne i po raz kolejny pokazują, że partia Grzegorza Schetyny nie ma programu także w obszarze edukacji powiedział wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży Dariusz Piontkowski.

– Pozwoliliśmy rodzicom, aby decydowali, w jakim wieku poślą dzieci do szkół. Umożliwiliśmy ponownie nauczanie dzieci, a nie tylko zabawę w przedszkola. Przywróciliśmy nauczanie historii. Rozpoczęliśmy reformę organizacyjną szkół, która trwa. Wygaszamy gimnazja. Przywracamy nauczanie przedmiotowe. PO powinna zgłaszać takie wnioski, kiedy reforma była przygotowywana, a nie wtedy, kiedy najważniejsze zmiany już się dokonały – powiedział Dariusz Piontkowski.

Zgodnie z konstytucją Sejm może wyrazić ministrowi wotum nieufności.  Wniosek w takiej sprawie może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża wotum nieufności ministrowi większością głosów ustawowej liczby posłów.

RIRM

drukuj