fot. PAP/EPA/Will Oliver

PKW: frekwencja na godz. 12.00 – 17,40 proc.

Frekwencja w niedzielnej II turze wyborów prezydenckich na godz. 12.00 wyniosła 17,40 proc. uprawnionych do głosowania – poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński. Dodał, że nie odnotowano poważnych incydentów związanych z głosowaniem. 

Najwyższą frekwencję odnotowano do godz. 12.00 w Krynicy Morskiej (pow. nowodworski, woj. pomorskie), gdzie wyniosła ona 37,34 procent. Z kolei najniższą frekwencję odnotowano w gminie Dąbie (pow. krośnieński, woj. Lubuskie) – 8,91 proc. – podkreślił sędzia Hermeliński.

Według danych z 25.956 spośród 25.957 obwodowych komisji wyborczych liczba uprawnionych w całym kraju wyniosła 29.995.167 osób; wydano 5.219.534 kart do głosowania. Oznacza to, że frekwencja wyniosła 17,4 proc. liczby uprawnionych do głosowania.

Przed dwoma tygodniami w pierwszej turze wyborów frekwencja na godz. 12.00 wyniosła 14,61 proc. uprawnionych do głosowania.

Jeśli chodzi o miasta powyżej 250 tys. mieszkańców, to frekwencja wyniosła: w Białymstoku 19,55 proc., w Bydgoszczy 19,60 proc., w Gdańsku – 16,22 proc., w Katowicach – 16,45 proc., w Krakowie – 17,20 proc., w Lublinie – 17,68 proc., w Łodzi – 17,43 proc., w Poznaniu – 18,26 proc., w Szczecinie – 17,52 proc., w Warszawie – 18,12 proc., we Wrocławiu – 16,47 proc.

Hermeliński, pytany o przypadki naruszenia ciszy wyborczej, odparł, że „znaczących incydentów” nie odnotowano. „Przynajmniej z informacji, jakie otrzymujemy cyklicznie od Komendanta Głównego Policji” – podkreślił.

Jak wskazał, miało miejsce kilka drobnych incydentów dotyczących niedozwolonej agitacji wyborczej. „Polegały one albo na zawieszeniu plakatu ze zdjęciem jednego z kandydatów, albo zniszczeniu plakatu ze zdjęciem jednego kandydatów” – zaznaczył.

Według Hermelińskiego inne z drobnych incydentów polegały np. na podrzuceniu ulotek promujących jednego z kandydatów na klatkę schodową w jednym z budynków oraz zamieszczeniu w internecie filmu zachęcającego do głosowania na jednego z kandydatów. „Było kilka tego typu incydentów na terenie całego kraju” – stwierdził szef PKW. Dodał, że miały one miejsce m.in. w Białej Podlaskiej oraz Krakowie.

„Nie mamy informacji o jakichś znaczących incydentach. Były to – jak myślę – typowe incydenty, jakie zdarzały się przy okazji kolejnych wyborów” – ocenił sędzia.

Kolejna konferencja PKW, na której zostanie podana m.in. frekwencja wyborcza z godz. 17.00, odbędzie się w niedzielę o godz. 18.45.

PAP/RIRM

drukuj