fot. PAP/Lech Muszyński

PiS zaproponuje nową ordynację wyborczą do Sejmu

Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić wkrótce projekt nowej ordynacji wyborczej do Sejmu. Politycy partii rządzącej rozważają wprowadzenie ordynacji proporcjonalno-większościowej wzorowanej na rozwiązaniach niemieckich. O pomyśle napisał „Nasz Dziennik”.

Dziennik informuje, że nie ma jeszcze gotowego projektu – trwają różne symulacje wariantów nowej ordynacji.

U naszych zachodnich sąsiadów w wyborach do Bundestagu jest tylko jedna lista krajowa i każdy obywatel ma dwa głosy: jeden oddaje na kandydata ze swojego okręgu, a drugi na listę krajową swojej partii bez wskazywania nazwiska konkretnej osoby.

Dr hab. Arkady Rzegocki, politolog, podkreśla, że każdy system wyborczy ma swoje wady i zalety. Zwraca uwagę, że w Polsce od wielu lat toczy się dyskusja nt. zmiany proporcjonalnego systemu. Dodaje, że zazwyczaj odżywa ona przed wyborami.

– Wśród bardzo wielu politologów ten model „niemiecki” czy model „mieszany” (w którym część, połowa posłów jest wybierana bezpośrednio w systemie większościowym, a połowa w systemie proporcjonalnym) znajdował sporo zwolenników. Na ponad 3,5 roku przed kolejnymi wyborami to jest dobry czas na dyskusje na temat ewentualnych zmian w ordynacji. Niestety, w ostatnich latach było tak, że te zmiany w ordynacji, czasami mniejsze, czasami większe, dokonywane były na rok (albo czasami nawet krócej) przed wyborami – wskazuje politolog.

Ekspert zastrzega, że każdy system wyborczy przynosi różne rezultaty w poszczególnych  państwach. System mieszany – jak dodał politolog – redukuje jednak negatywne konsekwencje: m.in. ogranicza promowanie poszczególnych partii.

Pomysł PiS zyskał na razie poparcie Kukiz‘15. Kolejne wybory do Sejmu odbędą się w 2019 roku.

RIRM

drukuj