fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

PiS zapowiada dalszą reformę wymiaru sprawiedliwości po wygranych wyborach

Po wygranych wyborach parlamentarnych dokończymy reformę sądownictwa – zapowiadają przedstawiciele rządu Prawa i Sprawiedliwości. W tej kadencji władze doprowadziły m.in. do zmiany składu sędziowskiego Krajowej Rady Sądownictwa i utworzenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. PiS liczy, że kolejna wygrana skłoni Komisję Europejską do zaprzestania ataków na polskie reformy.

Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych mówił, że polskie sądownictwo potrzebuje gruntownego oczyszczenia z sędziów komunistycznych.

– Jeżeli Polska ma być rzeczywiście demokratyczna, wolna, suwerenna i ma być takim krajem, jakim chcemy, żeby była dla naszych dzieci, dla pokolenia, które urodziło się po 1989 roku, to – na litość Boską – ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku – akcentował szef państwa polskiego.

To poparcie dla działań, jakie w ciągu niespełna czterech lat prowadzi rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dotychczas zmieniono skład sędziowski Krajowej Rady Sądownictwa i częściowo Sądu Najwyższego. Utworzono Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Nowelizacja Kodeksu karnego zaostrzająca kary m.in. za pedofilię czeka na podpis prezydenta.

Trwają prace nad przyspieszeniem spraw sądowych – podkreśliła adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

– Nowelizacja postępowania Kodeksu cywilnego jest bardzo istotna z punktu widzenia przewlekłości postępowania. Mamy wieloletnie procesy. Tak naprawdę osoba, która inicjuje proces, kończy go w przeciągu kilku lat – mówiła adwokat.

Docelowo sprawy mają kończyć się na pierwszej rozprawie. Z opłat sądowych zwolnione mają być niektóre grupy społeczne. O konieczności zmian politycy Prawa i Sprawiedliwości mówili na długo przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku. Rząd nie zamierza poprzestać na reformach w tej kadencji, co potwierdził w wywiadzie dla „Naszego Dziennik” minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

„Kolejne wyborcze zwycięstwo obozu Zjednoczonej Prawicy, na które liczę, będzie jednocześnie sygnałem dla Unii Europejskiej, że nasz rząd nie jest rządem >przejściowym< i że wyraża wolę Polaków zdeterminowanych, by zreformować sądy” – wskazał Prokurator Generalny.

To właśnie działania unijnych instytucji spowolniły reformę. Od 2017 roku zmiany krytykuje Komisja Europejska. W efekcie unijni urzędnicy zdecydowali o uruchomieniu wobec Polski artykułu siódmego. Trybunał Sprawiedliwości UE zajmował się już sprawą zróżnicowania wieku emerytalnego sędziów ze względu na płeć oraz kwestią wyboru sędziów Krajowej Rady Sądownictwa. Przedłużenie kadencji rządu Prawa i Sprawiedliwości może stonować zapał Komisji Europejskiej do krytyki reform – zaznaczył poseł PiS Zbigniew Gryglas.

– Z całą pewnością tak powinno być. Myślę, że w Europie nastąpią pewne zmiany. Dzisiaj już nikt nie mówi o tym, że Polska jest krajem niedemokratycznym – mówił poseł.

Dotychczasowy mandat społeczny to zielone światło dla rządu Zjednoczonej Prawicy, by kontynuować zmiany.

– Na pewno dzisiaj już nie jest to wymiar niesprawiedliwości, jak to bardzo często było wcześniej, ale też nie ma sytuacji idealnej, stąd też musimy wygrać te wybory po to, aby wymiar sprawiedliwości był taki, jakiego oczekują Polacy – powiedział europoseł Ryszard Czarnecki.

Na pomyślne wyniki wyborów liczy także opozycja. Jednak Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej nie ukrywa, że zwycięstwo PO rozpoczęłoby wycofywanie reform, które mają naruszać konstytucję.

– Będziemy chcieli wyrzucić z polskiego systemu prawnego. Proszę pamiętać, że przez ostatnie cztery lata mamy do czynienia z gigantycznym procesem podporządkowywania władzy sądowniczej Prokuratorowi Generalnemu i instytucjom partyjnym na Nowogrodzkiej – ocenił polityk.

Grzegorz Długi z Kukiz’15 podkreślił, że reforma sądownictwa jest potrzebna. Ale dotychczasowe zmiany nie przyniosły do końca oczekiwanych efektów.

– Mamy dość spory podział, mamy walczące ze sobą ugrupowania, nawet wśród kadry sędziowskiej, to nie jest dobre – zauważył poseł.

Dokładna data jesiennych wyborów parlamentarnych nie jest jeszcze znana. Nieoficjalnie mówi się o 13 października, czyli najwcześniejszym z możliwych terminów.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj