fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS za rejestrem pedofilów i za dostępem do informacji o zagrożeniach

Opozycja chce dalszych prac nad rządowym projektem ustawy o utworzeniu rejestru przestępców seksualnych. Jednocześnie kluby wyrażały wątpliwości, czy projektowane rozwiązania zagwarantują osiągnięcie zakładanego celu.

Rządowy projekt ustawy przewiduje utworzenie publicznego rejestru recydywistów skazanych za seksualne czyny wobec nieletnich i zakaz zatrudniania takich osób w zawodach polegających na możliwości kontaktu z małoletnimi.

Rejestr składałby się z dwóch części: rejestru z dostępem ograniczonym i rejestru publicznego bez ograniczeń. Sprawcy figurowaliby w rejestrze aż do zatarcia skazania.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki w trakcie sejmowej debaty zwrócił uwagę, że powszechna wiedza jest potrzebna rodzicom, by mogli chronić swoje dzieci.

– W czasach 2.0, 3.0 – jak to nazywamy – powszechnego dostępu do internetu potrzebna jest nowa funkcjonalność państwa. Funkcjonalność państwa o charakterze prewencyjnym. Stąd chcemy, Wysoka Izbo, po raz kolejny zaproponować rejestr pedofilów, który pozwoli na szeroki dostęp obywateli do informacji o zagrożeniach; który pozwoli rodzicom lepiej bronić własnych dzieci. Jednocześnie proponujemy – razem z tym rejestrem – stworzenie policyjnej mapy zagrożeń, która bez wątpienia poprawi bezpieczeństwo naszych dzieci. Skoro rodzice w wielu państwach, m.in. w Wielkiej Brytanii, we Francji mają prawo do takiej wiedzy, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, dlaczego Polscy rodzice takiego prawa nie mieli? Dlaczego nie mieli prawa do tej wiedzy? – mówił minister Patryk Jaki.

Rząd przyjął projekt ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym pod koniec minionego roku.

Resort sprawiedliwości, który go przygotował, wskazał, że przestępczość dokonywana z pobudek seksualnych jest „problemem narastającym”, m.in. z powodu rozwoju możliwości anonimowego kontaktu za pośrednictwem sieci.

 

 

RIRM

drukuj