fot. PAP

PiS przeciw likwidacji kopalń

Politycy PiS Beata Szydło i Andrzej Duda przed bramą przeznaczonej do zamknięcia kopalni Brzeszcze (Małopolskie) mówili, że rząd niszczy miejsca pracy i szuka rozwiązań, które godzą w polską gospodarkę. Stanowczo sprzeciwili się likwidacji kopalń.

Chcemy jasno powiedzieć PO i PSL: wszystko, co wy pozamykacie, my otworzymy, bo postawimy na polską gospodarkę. […] PO i PSL są likwidatorami polskiej gospodarki. Koniec! Nie ma zgody na to, by taka polityka gospodarcza była w Polsce prowadzona – powiedziała wiceprezes PiS Beata Szydło.

Europoseł Andrzej Duda podkreślił, że Polska potrzebuje odbudowy przemysłu.

Nie należy go likwidować, tylko unowocześniać. […] Nie ma ratowania przemysłu poprzez likwidację. To bałamucenie społeczeństwa – mówił.

Rząd przyjął w środę program naprawczy dla Kompanii Węglowej. Dokument stwierdza m.in., że możliwości dofinansowania spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń, w tym Brzeszcze, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla 5,2 tys. zwalnianych.

Duda mówił, że szef KE Jean-Claude Juncker przedstawił niedawno plan pobudzenia gospodarki europejskiej, zapowiadając uruchomienie w tym celu 300 mld euro. Zadeklarował, że w najbliższym czasie zapyta KE, czy w planie przewidziane są fundusze na inwestycje unowocześniające polski przemysł wydobywczy i energetyczny.

Zaznaczył też, że złoża brzeszczańskiej kopalni nie zostały wyczerpane. – Tutaj pozostaje do wydobycia jeszcze ponad 60 mln ton węgla, który […] jest polskim strategicznym surowcem […] i stanowi wielką siłę naszego przemysłu – wskazał.

Zwrócił też uwagę, że kopalnia Brzeszcze kilka lat temu znalazła się w trudnej sytuacji i wdrożony został w niej program naprawczy. – Jest on realizowany i w przyszłym roku kopalnia ma się stać rentowna. Dziś mówi się wyraźnie o jej zamknięciu – podkreślił.

W sprawie rządowego planu głos zabrały śląskie struktury PiS. Ich szef poseł Wojciech Szarama w opublikowanym stanowisku zarzucił gabinetowi Ewy Kopacz m.in. „brak chęci dialogu”, która powoduje, iż „w opinii wielu mieszkańców Górnego Śląska rząd i koalicja rządząca nie szanują pracowników sektora górniczego, a ich problemy lekceważą”.

PAP/RIRM

drukuj