(fot. PAP)

PIS i SP krytycznie o wystąpieniach ws. Amber Gold

Obywatele nie uzyskali pewności, że ich własność jest bezpieczna – powiedział  Jarosław Kaczyński. Zbigniew Ziobro przypomniał, że kiedy był prokuratorem generalnym wobec Marcina. P. toczyły się śledztwa.

Prezes PiS odniósł się do informacji, jakie przedstawili w Sejmie Prokurator Generalny, premier i ministrowie ws. działań organów państwa dotyczących Amber Gold. Stwierdził, że obywatele nie uzyskali pewności, że ich własność jest bezpieczna; usłyszeliśmy, że premier nic nie może i nie chce nic móc – powiedział  Jarosław Kaczyński. „Nie ma żadnej odpowiedzi dlaczego wszystko to co się działo wobec Marcina P miało miejsce. Prokuratury, sądy nie wykonywały swoich obowiązków” stwierdził prezes PiS.

„Czy to był jakiś zdumiewający zbieg okoliczności? Tusk mówił, że gdzie indziej tak nie jest. Zresztą mówił o tym Prokurator Generalny. Czy może jednak coś za tym się kryje? To jest najważniejsze pytanie w tej sprawie. Trzeba pamiętać, że nie da się rozmawiać na poważnie o tej aferze bez wspomnienia o tym, że szef firmy Amber Gold miał bardzo wyraźne poparcie ze strony  polityków rządzącej partii. To prowadzi także do pytania o szefa tej partii, tym bardziej, że szef pochodzi z tego regionu”- powiedział Jarosław Kaczyński.

Eurodeputowany Zbigniew Ziobro stwierdził, że w czasach kiedy był prokuratorem generalnym wobec Marcina. P. toczyły się śledztwa.

„Wobec pana P. były kierowane akty oskarżenia. Natomiast w okresie, kiedy Donald Tusk i Platforma Obywatelska odpowiadały za wymiar sprawiedliwości nie robiono tutaj nic. Organy ścigania i prokuratura zajmowała się tylko tym, żeby zamieść sprawę pod dywan. I na tym też polega zasadnicza różnica. Nie mniej zgadzam się, jest w Polsce realny problem zbyt chętnego korzystania przez sądy z możliwości orzekania kar w zawieszeniu. Istnieją przykłady drastyczne, gdzie te kary w zawieszeniu orzekane są nawet po raz dwudziesty. Dlatego Solidarna Polska do jutra ponownie złoży do laski marszałkowskiej projekt odrzucony przez Donalda Tuska w 2007 r., który uniemożliwia takie praktyki”– powiedział Ziobro.

RIRM 

drukuj