fot. PAP

PiS chce uchwały wyrażającej wdzięczność dla NSZZ „Solidarność”

„Nie ma wolności bez solidarności” – takie okrzyki wznieśli w Sejmie posłowie opozycji. To wyraz niezadowolenia z przebiegu wczorajszych uroczystości, związanych z obchodami utworzenia sejmu kontraktowego. Wśród zaproszonych zabrakło tych, którzy najbardziej zasłużyli się w walce o demokratyczną Polskę.

„Nie ma wolności bez solidarności” – pod takim a hasłem sejmową dyskusję rozpoczęli posłowie opozycji. To spontaniczna reakcja na brak zaproszenia do udziału w Warszawskich uroczystościach upamiętniających czwarty czerwca 1989 roku dla działaczy Solidarności. Zdaniem przedstawicieli związku zawodowego, który odegrał główną rolę w walce o demokrację, działanie władzy było celowe.

Posłowie PiS zaapelowali o przyjęcie przez Sejm uchwały wyrażającej wdzięczność dla NSZZ „Solidarność” oraz rządu Jana Olszewskiego za ich udział w budowaniu polskiej wolności.

Tymczasem dziś umorzono dwa procesy gen. Wojciecha Jaruzelskiego oskarżonego za wprowadzenie w 1981 r. stanu wojennego oraz za masakrę robotników Wybrzeża w grudniu 1970 r. Ma to związek ze śmiercią generała. Tym samym jego działalność nie zostanie uznana przez wymiar sprawiedliwości za zbrodnię przeciw własnemu narodowi.

Obie sprawy – zawieszone od 2011 r. z powodu złego zdrowia gen. Wojciecha Jaruzelskiego – zostały formalnie umorzone przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku ze śmiercią generała.

Jaruzelski był oskarżony przez pion śledczy IPN o kierowanie zbrojnym związkiem przestępczym, który bezprawnie przygotowywał i wprowadził w Polsce 13 grudnia 1981 r. stan wojenny. W oddzielnym procesie była także oskarżony o kierowanie masakrą robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r., za co groziło mu dożywocie.

Latem 2011 r. biegli lekarze uznali, że przez co najmniej 12 miesięcy nie może on uczestniczyć w obu procesach ze względu na stan zdrowia. W połowie 2012 r. zespół biegłych lekarzy różnych specjalności orzekł, że Jaruzelski jest trwale niezdolny do udziału w nich.

W styczniu 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie – po trwającym od 2008 r. procesie – uznał, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą Jaruzelskiego w celu likwidacji Solidarności, zachowania ówczesnego ustroju oraz osobistych pozycji we władzach.  Pomimo tego wyroku, żaden z komunistycznych oprawców nie odbył kary za swoje winy.

 

 

TV Trwam News 

drukuj