PiS chce posiedzenia komisji ws. sytuacji powodziowej

PiS chce informacji rządu ws. sytuacji powodziowej na Dolnym Śląsku. W związku z tym posłowie tej partii wystąpili o zwołanie wspólnego posiedzenia sejmowych Komisji Spraw Wewnętrznych oraz Administracji i Cyfryzacji.

Parlamentarzyści  PiS chcą, aby rząd poinformował na posiedzeniu komisji o działaniach służb odpowiedzialnych za zapobieganie powodzi na Dolnym Śląsku.

Poseł Jarosław Zieliński mówi, że posłowie muszą wiedzieć czy służby państwowe wykonują w sposób prawidłowy i skuteczny wszystkie czynności, które są niezbędne w sytuacji kryzysowej.

 – Po podziale resortu MSWiA na dwa resorty powstał chaos kompetencyjny. Chcemy wiedzieć jak w tej nowej sytuacji przed którą przestrzegaliśmy radzą sobie służby ratownicze. Tak naprawdę dzisiaj innym rozkazom ministra podlegają służby ratownicze – głównie Państwowa Straż Pożarna, a kto inny odpowiada za zarządzanie kryzysowe (minister administracji, wojewodowie). To oni są odpowiedzialni w województwie za zarządzanie kryzysowe, wykonujące czynności służb podległych innemu ministrowi. Chcemy wiedzieć, czy wszystko jest podejmowane w sposób prawidłowy i skuteczny. Mamy co do tego wątpliwości – powiedział poseł Jarosław Zieliński.

Jeszcze wczoraj stany alarmowe były przekroczone w 26 stacjach wodowskazowych w dorzeczu Odry, maksymalnie na Miedziance w Turoszowie – o 152 cm. Z kolei w dorzeczu Wisły stan alarmowy przekroczony jest w sześciu punktach – maksymalnie na Liwcu w Zaliwiu-Piegawkach (woj. mazowieckie) – o 61 cm.

Z przekazów medialnych wynika, że działania ratownicze podejmują na miejscu samorządy i jednostki straży pożarnej. Tymczasem nie wiemy nic o wsparciu, płynącym z wyższych poziomów państwa – zwraca uwagę poseł Zieliński.

 – W takich sytuacjach muszą być uruchomione siły operacyjne  Państwowej Straży Pożarnej. Powinny być zastosowane mechanizmy zarządzania kryzysowego co najmniej na poziomie województwa. Chcemy wiedzieć czy takie wsparcie jest przekazywane. Czy rzeczywiście jest tak jak już bywało, że samorządowcy, wójtowie, burmistrzowie i jednostki straży pożarnej są pozostawione same sobie. Jest pytanie o to, czy jednostki ratownicze są wyposażone w odpowiedni sprzęt i czy są wystarczające siły osobowe, żeby poradzić sobie ze skutkami powodzi – zaznaczył poseł Jarosław Zieliński.

 

RIRM

drukuj